"Zbrodnię i karę” Fiodora Dostojewskiego zna chyba każdy. Ale czy na pewno? Teatr im. Aleksandra Sewruka w Elblągu zaprasza na spektakl (w reżyserii André Hübnera-Ochodlo) skłaniający do refleksji.
W piątek, 6 marca, w elbląskim teatrze odbędzie się 324. premiera. - Będziemy wystawiać „Zarodnię i karę” 20 razy. Już 90 proc. biletów mamy wyprzedanych. Zostały naprawdę ostatnie miejsca, więc trzeba się spieszyć – mówił Paweł Kleszcz, dyrektor Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu podczas zorganizowanej dziś (3 marca) konferencji prasowej.
6 marca to wyjątkowa data. Data setnych urodzin mistrza Andrzeja Wajdy. Spektakl, który przygotowujemy jest według adaptacji tego wspaniałego mistrza. (…) To przedstawienie, które ma w sobie wielki ładunek emocji, ale też szukania równowagi między dobrem a złem
– mówił Paweł Kleszcz.
Reżyderem spektaklu jest André Ochodlo. Jako pieśniarz zyskał on międzynarodowe uznanie. Jest obecnie jednym z najwybitniejszych współczesnych interpretatorów pieśni jidysz, które wykonuje w oparciu o teksty zapomnianych poetów pochodzących głównie z ziem dawnej Polski. Nagrał programy dla wielu stacji telewizyjnych i koncertuje regularnie na całym świecie, m.in. w USA, Kanadzie, Izraelu oraz licznych krajach europejskich.
Cieszę się, że kilka miesięcy swojego życia poświęciłem tej wysokiej literaturze. Znaleźliśmy wspaniałą obsadę i warunki, aby móc to dzieło państwu przedstawić. Nie jestem typowym reżyserem do wynajęcia. Zawsze robię projekty, które "krążą mi pod skórą". Wtedy mogę dać całego siebie. Mam to szczęście żyć swoją pasją
– przyznał André Ochodlo.
W elbląskim teatrze André Ochodlo pracował po raz pierwszy. - To nie są puste słowa - tu jest atmosfera bardzo przydatna do twórczej pracy – podkreślił reżyser. - Nie tylko ze strony artystycznej, czyli aktorów, ale także ze strony całego otoczenia. Oni chcą pomagać i ułatwić nam zadanie.
To jest nasz cel. Chcemy trochę polepszyć nasze dusze, nasze wnętrze. Raskolnikow jest przykładem człowieka poniżonego, głodnego, omijanego, wykluczonego, który przez te wszystkie doświadczenia w życiu hodował w sobie Jokera i zabił. Ale zabił też przez teorie, które sobie stworzył. (…) Mamy w naszej obecnej historii "nadludzi", którzy uważają, że mogą zabić. Jest to o dziwo nadal aktualne, chociaż bardzo byśmy chcieli, żeby nie było
– zaznaczył André Ochodlo.
W spektaklu wystąpi: Grzegorz Zinkiewicz – gościnnie (Rodion Romanowicz Raskolnikow), Artur Hauke (Porfiry Pietrowicz), Marta Piętka (Sonia Marmieładow), Filip Warot (Razumichin), Marcin Tomasik (Koch), Dominik Bloch ( Mikołka), Mikołaj Ostrowski (Mieszczanin - rola w projekcji multimedialnej).
Mam nadzieję, że to, co zrobiliśmy nie będzie obojętne dla widza, że oglądając ten spektakl będzie się odczuwało jakieś emocje (…) Podobno Beethoven kiedyś powiedział, że zagranie złej nuty nie ma znaczenia, ale granie bez pasji jest niewybaczalne. Mam nadzieję, że oglądając ten spektakl widzowie będą mieli odczucie, że gramy z pasją
– mówił Grzegorz Zinkiewicz.
Za muzykę w spektaklu odpowiedzialny jest Adam Żuchowski.
Muzyka nie powinna w spektaklu niczego zagłuszyć. Powinna tylko podeprzeć, być fajnym tłem. Zawsze staram się słuchać aktorów i innych twórców, żeby im pomóc budować emocje. Mam nadzieję, że to, co zrobiłem tylko pomoże spojrzeć na ten problem, który niestety jest nadal aktualny
– przyznał Adam Żuchowski.


























































