Elbląski port ma nowy adres, ale prawdziwa przeprowadzka dopiero przed nim. Siedziba przy Warszawskiej ma być tylko tymczasowa. W planach spółki, która obecnie zatrudnia zaledwie trzy osoby na etatach, są przenosiny na Żytnią. Powstanie tam nowy terminal z magazynami, bocznicą kolejową i infrastrukturą za ponad 224 mln zł. Kiedy to wszystko ma być gotowe?
Zarząd Portu Morskiego w Elblągu od dziś mieści się przy ul. Warszawskiej 55. Zabytkowy budynek został wyremontowany i dostosowany do potrzeb spółki. Modernizacja zakończyła się w kwietniu. – Obecnie już funkcjonujemy w nowym budynku, w piątek nastąpiła przeprowadzka. Dziś jesteśmy już wstępnie urządzeni przy ul. Warszawskiej 55 – mówił podczas czwartkowej Komisji Polityki Regionalnej i Spraw Społecznych dyrektor elbląskiego portu Arkadiusz Zgliński.
Remont kosztował 694 950 zł. Większość tej kwoty, bo 632 100 zł, stanowiło dofinansowanie z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. To jednak dopiero ułamek kwoty, którą w najbliższych latach ma pochłonąć rozwój elbląskiego portu.
Ponad 224 mln zł na rozbudowę portu
Przy ul. Żytniej planowana jest jedna z największych inwestycji w historii elbląskiego portu. Projekt obejmuje teren o powierzchni ponad 25 hektarów. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Obecnie realizowane są prace związane z przygotowywanym projektem rozbudowy portu, a mianowicie budowy nowego terminala o nazwie T2 przy ul. Żytniej. Wartość inwestycji ogółem to ponad 224 miliony złotych, z czego 129 milionów złotych przeznaczone jest na rozbudowę stricte infrastruktury portowej. Natomiast aby port był multifunkcjonalny, konieczna jest również przebudowa układu drogowego i kolejowego. W ramach iwestycji przewidziana jest również modernizacja i rozbudowa terminala istniejącego przy ul. Radomskiej 23L
– mówił Zgliński.
Prace przy ul. Żytniej mają zakończyć się pod koniec 2029 roku. Pierwszy etap inwestycji obejmie budowę placów składowych, infrastruktury technicznej oraz zaplecza administracyjnego i logistycznego. W kolejnych etapach mają powstać m.in. magazyny wysokiego składowania, silosy do przechowywania zbóż i pasz oraz miejsca postojowe dla samochodów ciężarowych i osobowych. Projekt przewiduje również budowę basenu portowego. Ma on ułatwić bezpieczne cumowanie jednostek podczas załadunku i rozładunku oraz zapewnić miejsce do ich obracania.
Projekt obejmuje także budowę układu drogowego i kolejowego. – Modernizacja ulicy Mazurskiej, budowa nowych dróg wewnętrznych na terminalu przy ulicy Żytniej i przede wszystkim to, czego do tej pory nie mamy na obecnie funkcjonujących terminalach, czyli budowa bocznicy kolejowej. Zapewni ona nam multimodalność funkcjonowania nowego terminala, ponieważ terminal to nie tylko droga wodna, ale to również drogi kołowe i drogi kolejowe – podkreślał dyrektor portu.
Bocznica ma zostać połączona z linią kolejową nr 204 biegnącą wzdłuż ul. Mazurskiej. Tory mają prowadzić przez place składowe, a także wzdłuż nabrzeża przeładunkowego. Ma to umożliwić bezpośredni przeładunek towarów między statkami, barkami i wagonami kolejowymi.
Na terenie nowego terminala powstanie także zabudowa socjalna i biurowa. To właśnie tam docelowo ma zostać przeniesiona siedziba Zarządu Portu Morskiego w Elblągu. W nowych budynkach znajdą się również pomieszczenia dla służb kontroli, m.in. fitosanitarnych i weterynaryjnych, a także dla operatorów czy firm logistycznych.
Pieniądze na ten cel, jak informowało miasto, pochodzić będą z funduszy unijnych. W listopadzie ubiegłego roku Komisja Europejska dała zielone światło na wykorzystanie ok. 200 mln zł na inwestycje portowe i okołoportowe w Elblągu z programu regionalnego Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur na lata 2021-2027.
Port czeka na pogłębienie 3 km rzeki Elbląg
Rozbudowa terminala to nie jedyna inwestycja, od której zależy przyszłość elbląskiego portu. Ważne jest również pogłębienie ostatniego, około 3-kilometrowego odcinka rzeki Elbląg prowadzącego do portu oraz budowa obrotnicy. Za tę inwestycję odpowiada Urząd Morski w Gdyni. Ma ona być jednym z ostatnich etapów przekopu Mierzei Wiślanej i pozwolić na obsługę w Elblągu znacznie większych jednostek niż obecnie.
Docelowo tor wodny na tym odcinku ma zostać pogłębiony do 5 metrów, a jego szerokość w dnie ma wynieść 36 metrów.
W pierwszym etapie tor wodny będzie pogłębiony na szerokości w dnie 20 m do końca roku 2027. To zapewni nam już bezpośrednią możliwość pływania jednostek o tonażu do 3500 ton. Kolejnym etapem będzie poszerzenie toru właściwie do szerokości 36 m, co pozwoli na pływanie jednostek o szerokości 12 m bez asysty holownika
– mówił Zgliński.
Obrotnica o średnicy 160 metrów ma powstać na styku rzeki Elbląg z Kanałem Jagiellońskim. Zakończenie jej budowy oraz prac na ostatnim odcinku rzeki planowane jest na koniec 2028 roku.
Jakie statki będą mogły przypływać do Elbląga?
– Według programu wieloletniego budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną parametry jednostek, które zostały założone, to jest 100 m długości, do 20 m szerokości i do 4,5 m zanurzenia. My natomiast, analizując i badając jednostki, które poruszają się w akwenie Morza Bałtyckiego, widzimy, że długość tych jednostek wynosi około 92–93 m, czyli tutaj w pełni się mieścimy. Natomiast biorąc pod uwagę szerokość toru wodnego, stawiamy na jednostki o szerokości do 12–14 m. Jednostki szersze będą wymagały asysty holownika, a to w całej analizie ekonomicznej może okazać się nieopłacalne dla przyszłego kontrahenta. Wyporność tych jednostek to od 3,5 tys. do 4 tys. ton jednorazowo – wyjaśniał dyrektor.
Aktualnie elbląski port zarabia przede wszystkim na składowaniu i magazynowaniu towarów oraz obsłudze transportu lądowego. Transport wodny pozostaje ograniczony.
Jeżeli chodzi o transport wodny, zaczniemy zarabiać, jak cała inwestycja zostanie zakończona, czyli jak zostaną pogłębione tory wodne. Nasza obecna infrastruktura już jest gotowa do przyjmowania towarów, co też robimy już od wielu lat. Natomiast bezpieczne zagwarantowanie niczym niezakłócanej działalności gospodarczej na pewno nastąpi po wybudowaniu nowego terminala i wpływaniu nowych jednostek
– dodał Zgliński.
Według dyrektora większych dochodów spółka może zacząć się spodziewać najwcześniej w 2029 roku, po zakończeniu kluczowych inwestycji. Wtedy może również wzrosnąć zatrudnienie. Obecnie w Zarządzie Portu Morskiego w Elblągu pracują trzy osoby na etatach. Obsługą księgową zajmuje się firma zewnętrzna, a dyrektor pracuje na kontrakcie. Usługi operacyjne na terminalu również wykonują zewnętrzne firmy.




Fot. DS


Fot. wizualizacja inwestycji portowych/źródło: UM w Elblągu















Przekop już jest , szklane domy też. Teraz pora na port lotniczy , nową kolej do Gdańska i bezpośrednią do Warszawy co tam jeszcze
kolej bezpośrednia do Warszawy była , chyba w roku 1955 ?? ja lat 7 i podróż do Warszawy pociągiem, pamiętam, to było przeżycie
Ja tam jeszcze czekam na metro w Elblągu i będzie komplet
Tak biuro portu z Elbląga będzie w olsztynie bo na miejscu być nie może. Co jeszcze zniknie z Elbląga.