Kolejne bicie piany dla zmylenia uwagi na poważne sprawy ale ludzie będą mieli o czym gadać.Ciekawe co tym razem za draństwa rząd chce ukryć tą zmianą bez zmiany.Przecież takie prawo już wprowadzili za poprzedniego PO ponad 10 lat temu.W sklepikach nie miało być nic poza sokami,wodą,mlekiem i gorzką czekoladą,a na stołówkach tylko zdrowe żarcie bez soli i cukrów.Na stołówkach dalej jest to co było,a na tłusty czwartek nawet rozdają po klasach pączki z głębokiego mrożenia.Na wycieczki jeżdżą dzieci do mcdonaldów itp.-tak szkoła uczy i prawo jest sprzed ponad 10 lat,więc po co teraz znów jakieś bredzenie o zaostrzaniu? Przede wszystkim to ściema,a poza tym to rodzice mają tego uczyć. Co z tego jak w szkole nie będzie miało dziecko jak kupić batona, jak kupi pod szkołą przechodząc przez ulice
Kolejne bicie piany dla zmylenia uwagi na poważne sprawy ale ludzie będą mieli o czym gadać.Ciekawe co tym razem za draństwa rząd chce ukryć tą zmianą bez zmiany.Przecież takie prawo już wprowadzili za poprzedniego PO ponad 10 lat temu.W sklepikach nie miało być nic poza sokami,wodą,mlekiem i gorzką czekoladą,a na stołówkach tylko zdrowe żarcie bez soli i cukrów.Na stołówkach dalej jest to co było,a na tłusty czwartek nawet rozdają po klasach pączki z głębokiego mrożenia.Na wycieczki jeżdżą dzieci do mcdonaldów itp.-tak szkoła uczy i prawo jest sprzed ponad 10 lat,więc po co teraz znów jakieś bredzenie o zaostrzaniu? Przede wszystkim to ściema,a poza tym to rodzice mają tego uczyć. Co z tego jak w szkole nie będzie miało dziecko jak kupić batona, jak kupi pod szkołą przechodząc przez ulice