Zawsze przychodzi ta chwila gdy w rozważaniach o ""sztuce "" pojawiaja się argumenty o kiełbasie i disco polo . To właśnie wtedy eksperci od sztuki wysokiej , a w tym wypadku od electro cierpliwie wyjaśniaja jak to ich prawda jest najmojsza . Kłopot w tym , że jest was tyle co palców u jednej ręki , a impreza mieni się elbląskim świętem muzyki . Fakt , że trzy osoby na krzyż oglądaja sztukę pana songwritera tego czy innego nie czyni go epokowym artysta , a wielka programowa dziura pomiędzy disco a katakumbowym hiphopjazzem jest bolączką imprez muzycznym w tym mieście od lat .
Rok temu w bazantarni było mega, przy muzyce house, techno, trzeba było rozwijać ta imprezę do wyższej rangi a nie zrezygnować i na starówce postawić jakiś grajków, co grali do wiatru...
W zeszłym roku w bażantarnia było full ludzi :)
Zawsze przychodzi ta chwila gdy w rozważaniach o ""sztuce "" pojawiaja się argumenty o kiełbasie i disco polo . To właśnie wtedy eksperci od sztuki wysokiej , a w tym wypadku od electro cierpliwie wyjaśniaja jak to ich prawda jest najmojsza . Kłopot w tym , że jest was tyle co palców u jednej ręki , a impreza mieni się elbląskim świętem muzyki . Fakt , że trzy osoby na krzyż oglądaja sztukę pana songwritera tego czy innego nie czyni go epokowym artysta , a wielka programowa dziura pomiędzy disco a katakumbowym hiphopjazzem jest bolączką imprez muzycznym w tym mieście od lat .
Kasa podatników wywalona w błoto. Nic ciekawego.
Rok temu w bazantarni było mega, przy muzyce house, techno, trzeba było rozwijać ta imprezę do wyższej rangi a nie zrezygnować i na starówce postawić jakiś grajków, co grali do wiatru...