Ponad 136 tys. osób odwiedziło Park Wodny Dolinka od jego otwarcia. Tłumy nie przełożyły się jednak na wynik finansowy. Pierwszy pełny rok zakończył się stratą przekraczającą pół miliona złotych. W tym sezonie dodatkowo szyki mogła pokrzyżować pogoda, która wpłynęła na frekwencję.
Park Wodny Dolinka powstał w miejscu jednej z niecek dawnego kąpieliska miejskiego przy ul. Spacerowej, zamkniętego ponad dekadę wcześniej. Inwestycja kosztowała ponad 90 mln zł. Kompleks z basenami, zjeżdżalniami, strefą rekreacyjno-sportową i gastronomiczną został otwarty 30 czerwca ubiegłego roku. Od tego czasu odwiedziło go ponad 136 tys. osób. Ostatni sezon był jednak pod względem frekwencji słabszy od pierwszego.
W ubiegłym sezonie (2025 r.) nasz park wodny odwiedziło 70 389 osób. W tym, pomimo gorszych warunków atmosferycznych, 65 885 osób. Lipiec był po prostu bardzo słabym miesiącem frekwencyjnym. Nawet ten kawałek czerwca był znacznie lepszy niż lipiec. Tak naprawdę zabrakło nam jednego słonecznego weekendu, aby tę różnicę wypełnić
– mówił podczas komisji Marek Kucharczyk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Rekord tego sezonu padł 28 czerwca. Tego dnia odnotowano aż 4020 wejść. To szczególnie dużo, jeśli wziąć pod uwagę, że jednocześnie na terenie obiektu może przebywać maksymalnie 1900 osób. – To pokazuje skalę możliwości obiektu, gdy sprzyjają warunki – podkreśla Kucharczyk.
Zdecydowaną większość korzystających z parku stanowią Elblążanie. Nie brakuje jednak także gości spoza miasta. W tym sezonie z Parku Wodnego Dolinka skorzystało 41 940 Elblążan oraz 21 789 turystów z Polski. Obiekt odwiedziły również 434 osoby z zagranicy, m.in. z Niemiec, Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Czech, Słowacji, Węgier, Litwy, Rumunii, Francji, USA, Holandii, Danii, Belgii, Irlandii, Kataru i Ukrainy. To dane pozyskane z kodów pocztowych podawanych przez odwiedzających, łącznie taką informację przekazało je ponad 63 tys. osób.
Park był takim magnesem turystycznym dla osób, które odwiedzały Elbląg i z chęcią korzystały z naszego obiektu
– mówi dyrektor MOSiR.
Mimo sporej frekwencji o sukcesie finansowym PW Dolinki nie możemy jeszcze mówić. Pierwszy rok działalności zakończył wynikiem na minusie. Od lipca 2025 do czerwca 2026 roku przychody Parku Wodnego Dolinka wyniosły 1 907 645 zł, natomiast koszty utrzymania obiektu sięgnęły 2 458 712 zł. Oznacza to wynik finansowy na poziomie -551 067 zł.
Zakupione zostało dodatkowe wyposażenie do obiektu w kwocie 237 683 zł, które będzie służyło przez wiele lat. Doposażyliśmy obiekt w dodatkowe leżaki czy parasole, żeby komfort był jeszcze większy. Ten wydatek wpłynął na wynik, ale ten sprzęt posłuży przez lata. To oznacza, że wynik w tym roku będzie inny
– podkreślił Marek Kucharczyk.
Jeszcze nie wiadomo, jak pod tym względem wypadnie drugi sezon funkcjonowania kompleksu. Takich danych MOSiR jeszcze nie ma.
Jedynym czynnikiem, na który niestety nie mamy wpływu, jest wyłącznie pogoda. Zainteresowanie obiektem w Elblągu i w Polsce jest ogromne. To jest świetny produkt turystyczny, świetny produkt rekreacyjny. Jedyną zmienną, na którą kompletnie nie mamy wpływu, jest pogoda i ona tak naprawdę generuje dochód tego obiektu
– dodał dyrektor instytucji.
W sezonie Park Dolinka potrzebuje kilkudziesięcioosobowej obsługi. Część stanowią pracownicy MOSiR-u, którzy w wakacje nie pracują w innych, sezonowo nieczynnych obiektach. Pozostali to uczniowie i studenci zatrudnieni na czas wakacji. – W najbardziej oblegane dni jednocześnie może pracować nawet 37 osób. W tym jest 9 ratowników, 6 osób odpowiadających za bezpieczeństwo przy wejściach na zjeżdżalnie, 4 osoby w kasach, 4 osoby przy wejściach, 3 osoby odpowiedzialne za parking i 3 konserwatorów, którzy cały czas technicznie doglądają tego, co się tutaj dzieje – wylicza Kucharczyk.
Za bezpieczeństwo poza wodą odpowiada firma ochroniarska, zapewniająca jednego lub dwóch pracowników, zależnie od dnia i warunków atmosferycznych.
Podczas posiedzenia komisji radni pytali również o kolejny etap zagospodarowania terenu przy ul. Spacerowej. Druga niecka dawnego kąpieliska ma zostać przekształcona w zbiornik retencyjny. Szczegóły inwestycji nie są jeszcze znane. W maju tego roku miasto podpisało umowę z firmą Retencja.pl na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego. Inwestycja nie ma na razie również zapewnionego finansowania.
Myślę, że pod koniec tego roku, ewentualnie na początku przyszłego, będziemy mogli przedstawić projekt zagospodarowania tego terenu. Będziemy zagospodarowywać tę drugą nieckę jako zbiornik retencyjny. Będzie też infrastruktura zielona i niebieska wokół tej niecki, czyli zieleń, jakieś ogrody deszczowe
– mówiła Justyna Rzeczycka, kierownik Departamentu Inwestycji w Urzędzie Miejskim w Elblągu.
– Drugi zbiornik, który docelowo jest planowany, będzie zbiornikiem mokrym i będzie pełnił funkcję rekreacyjną. Być może będzie można wypożyczyć sobie rowerek wodny czy kajak, bo będzie to spora powierzchnia lustra wody, która pozwoli na taką formułę – powiedział wiceprezydent Elbląga Piotr Kowal.
Jedno jest już pewne: w zbiorniku nie będzie można się kąpać. Będą do niego trafiały wody opadowe.






































No chyba logiczne , ze nie bylo pogody, lato byle jakie więc co się dźwić, ogólnie fajne miejsce choc za malo leżaków i miejsc pod parasole ! Szkoda, ze kompleks nie jest po prostu większy bo teren był i jest !