Nie lubię pływaków. Zastanawiam się po co strajkowalem kiedyś jak komuna wróciła na salony. Po co zginęło tyle osób by komuniści podnosili obecnie głowy i głos.
co oprócz tego hasła proponuje Zandberg - Polska potrzebuje zmiany.
Identyczne ma Konfederacja - PiS , PO , PSL , Lewica - wszyscy oni do niczego - Polska potrzebuje zmiany
To co reprezentuje partia razem i jej wkład w realizację szczytnych poglądów partii, widzimy w Sejmie . Wyjdzie pani Zawisza, wykrzyczy coś co by zmieniła i zadowolona z siebie siada na krzesełku. Ważne żeby ludzie zobaczyli, że istnieje. Żeby coś zrobić to trzeba rządzić, trzeba otrzeć się o trudności, nieraz skorygować poglądy. Pokrzyczeć każdy potrafi. Zrobić coś i wziąć odpowiedzialność nieliczni. Zważywszy, że jest to partia, która nigdy nie splami się pracą , będzie pokrzykiwać, żeby parę osób mogło bezproduktywnie siedzieć w Sejmie i brać pieniądze za pokrzykiwania.
Do Szejk Ali - ale komuna nigdy nie wyszła, więc nie ma skąd wracać. Zmieniła tylko barwy z czerwonej na niebieski i kierunek na eurokomune. Ale to wciąż ta sama komuna, tylko teraz bardziej cwana - najpierw ludzi oszukała (i oszukuje do dziś, tylko część ludzi w końcu się skapnęła ale część ciągle śpi w letargu), że jest antykomuną, a teraz od lat jak się już mocno zadomowiła, to zrzuca piórka i wychodzi prawdziwa jej twarz, bardziej czerwona od poprzedniej (i wręcz przestaje się z tym kryć).
Przyjechał Zandberg z Owcą i nawet, przed wyjazdem z W-wy, nie spojrzał na słupki sondaży. Pitolić o Niderlandach czy Wyspach Bergamutach - to kiedyś nie był temat Zandberga, ale widać lepiej pitolenie jest łatwiejsze od sprawczo ści. Miał być w koalicji i rządzie, ale wtedy by musiał pokazać co potrafi a nie tylko ślinienie się. Tłum słuchający świadczy o wielkim poparciu dla takich pomysłów. Wiele "zaniedbań" odczuwanych przez obywateli zależy od urzędników i zarządców . pensje rosną jak w komunie w latach 80-tych i tyle samo można za tą kupę kasy kupić. Po Balcerowiczu i denominacji zarabiałem 850 zł, ale 450 mi zostawało miesięcznie.
Polska potrzebuje zmiany, a nie tego, żeby przebierać nogami w miejscu – podkreślił Adrian Zandberg..
To czemu pan Adrian tylko krytykuje , co jest najwygodniejsze , a do rządu bał się wstąpic , by forsować swoje projekty , Słabo .
Nie lubię pływaków. Zastanawiam się po co strajkowalem kiedyś jak komuna wróciła na salony. Po co zginęło tyle osób by komuniści podnosili obecnie głowy i głos.
co oprócz tego hasła proponuje Zandberg - Polska potrzebuje zmiany. Identyczne ma Konfederacja - PiS , PO , PSL , Lewica - wszyscy oni do niczego - Polska potrzebuje zmiany
To co reprezentuje partia razem i jej wkład w realizację szczytnych poglądów partii, widzimy w Sejmie . Wyjdzie pani Zawisza, wykrzyczy coś co by zmieniła i zadowolona z siebie siada na krzesełku. Ważne żeby ludzie zobaczyli, że istnieje. Żeby coś zrobić to trzeba rządzić, trzeba otrzeć się o trudności, nieraz skorygować poglądy. Pokrzyczeć każdy potrafi. Zrobić coś i wziąć odpowiedzialność nieliczni. Zważywszy, że jest to partia, która nigdy nie splami się pracą , będzie pokrzykiwać, żeby parę osób mogło bezproduktywnie siedzieć w Sejmie i brać pieniądze za pokrzykiwania.
Do Szejk Ali - ale komuna nigdy nie wyszła, więc nie ma skąd wracać. Zmieniła tylko barwy z czerwonej na niebieski i kierunek na eurokomune. Ale to wciąż ta sama komuna, tylko teraz bardziej cwana - najpierw ludzi oszukała (i oszukuje do dziś, tylko część ludzi w końcu się skapnęła ale część ciągle śpi w letargu), że jest antykomuną, a teraz od lat jak się już mocno zadomowiła, to zrzuca piórka i wychodzi prawdziwa jej twarz, bardziej czerwona od poprzedniej (i wręcz przestaje się z tym kryć).
Przyjechał Zandberg z Owcą i nawet, przed wyjazdem z W-wy, nie spojrzał na słupki sondaży. Pitolić o Niderlandach czy Wyspach Bergamutach - to kiedyś nie był temat Zandberga, ale widać lepiej pitolenie jest łatwiejsze od sprawczo ści. Miał być w koalicji i rządzie, ale wtedy by musiał pokazać co potrafi a nie tylko ślinienie się. Tłum słuchający świadczy o wielkim poparciu dla takich pomysłów. Wiele "zaniedbań" odczuwanych przez obywateli zależy od urzędników i zarządców . pensje rosną jak w komunie w latach 80-tych i tyle samo można za tą kupę kasy kupić. Po Balcerowiczu i denominacji zarabiałem 850 zł, ale 450 mi zostawało miesięcznie.
Ja tego pana dobrze pamiętam z czasów niedawych czyli plandemii i co wtedy mówił wiec dla mnie jest spalony dożywotnio
Polska potrzebuje zmiany, a nie tego, żeby przebierać nogami w miejscu – podkreślił Adrian Zandberg.. To czemu pan Adrian tylko krytykuje , co jest najwygodniejsze , a do rządu bał się wstąpic , by forsować swoje projekty , Słabo .