Na jednej z elbląskich myjni samoobsługowych wydarzyło się coś, co trudno nawet nazwać. Grupa młodych osób oblała wodą osoby w kryzysie bezdomności. Nie przez przypadek. Po prostu… dla zabawy.
Czy naprawdę można być tak obojętnym na drugiego człowieka? Czy czyjeś trudne życie, bieda, bezdomność odbierają mu prawo do szacunku i godności? Na szczęście znalazła się osoba, która nie odwróciła wzroku. Kobieta zareagowała, stanęła w obronie pokrzywdzonych i wezwała Straż Miejską
I właśnie o to chodzi. O reakcję. O człowieczeństwo. O zwykłe „to nie jest w porządku”. Nikt nie zasługuje na poniżenie tylko dlatego, że znalazł się w trudnym momencie swojego życia.
Dzisiaj były to osoby bezdomne. Jutro ofiarą takiego „żartu” może zostać ktoś z nas, naszych rodziców, dzieci czy bliskich.
Dziękujemy kobiecie, która nie pozostała obojętna Reagujmy. Nie przechodźmy obojętnie. Człowieczeństwo poznaje się właśnie wtedy, gdy nikt nie patrzy.
Straż Miejska w Elblągu










Te małe śmiecie do pięt nie dorastają temu bezdomnemu. "Brawo" rodzice tych śmieci, ktoś toto "wychował".