Poniedziałek, 23.09.2019, Imieniny: Tekla, Boguslaw
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii AKTUALNOŚCI

Sprawa Śmiertelnego pobicia pod Bowlingiem odroczona do sierpnia

15.06.2010, 13:12:02 Rozmiar tekstu: A A A
Sprawa Śmiertelnego pobicia pod Bowlingiem odroczona do sierpnia

Dzisiaj Sąd Okręgowy w Elblągu przesłuchał kolejnego ze świadków - Damian K. w sprawie śmiertelnego pobicia w lipcu 2007 r. pod Bowlingiem Pawła M. Z uwagi na upływ czasu świadek nie był w stanie przypomnieć sobie wielu okoliczności zdarzenia, które mogłyby rozwiać wątpliwości sądu. Damian K. podkreślał jednak dzisiaj kilkakrotnie, że nie miał nigdy powodów do tego, aby składać fałszywe zeznania. 

Przypomnijmy, że Sąd Okręgowy w Elblągu już po raz trzeci rozpatruje jeden z wątków śmiertelnego pobicia pod Bowlingiem w lipcu 2007 roku Pawła M. W tym procesie na ławie oskarżonych zasiada tylko Jacek B., bowiem Marcin P., który także był oskarżony w tej sprawie skazany został za pobicie ze skutkiem śmiertelnym Pawła M. prawomocnym wyrokiem na pięć lat pozbawienia wolności. W pierwszym procesie oskarżonym był także Varuzhana M., którego sąd uznał winnym pobicia Marcina M. (kolegi śmiertelnie pobitego Pawła M) i skazał go na jeden rok i trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na cztery lata.

Jacek B. konsekwentnie nie przyznaje się do winy. Do tej pory uznawany był przez Sąd Okręgowy w Elblągu winnym pobicia ze skutkiem śmiertelnym Pawła M., jednak na skutek apelacji obrońcy adw. Stanisława Borzdyńskiego Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylał wyroki i nakazywał ponowne rozpatrzenie sprawy. Jak wskazywał Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku z elementów stanu faktycznego ustalonego w toku procesu nie wynika bowiem odpowiedzialność oskarżonego Jacka B. Sąd Okręgowy musi bardziej wnikliwie zbadać sprawę. Oskarżony Jacek B. odpowiada z wolnej stopy, gdyż decyzją Sądu Apelacyjnego w Gdańsku został zwolniony z aresztu za poręczeniem majątkowym w wysokości 20 tys. złotych, ma też dozór policyjny. Obrońca Jacka B. domaga się jego uniewinnienia.

Dzisiaj Sąd Okręgowy po raz trzeci przesłuchał kolejnego ze świadków zdarzenia Damiana K. Jest to kolejny świadek, który z uwagi na spory upływ czasu nie pamięta wielu okoliczności zdarzenia, jedynie jego zarys. Damian K. nie był w stanie podać dzisiaj ani daty zdarzenia w przedmiotowej sprawie, ani co robił tamtego dnia w okolicach budynku ZUS.

- Pamiętam, że idąc ulicą Browarną na wysokości stacji Esso usłyszałem jakieś hałasy i odwracając się zobaczyłem szarpaninę. Odwracałem się kilkakrotnie patrząc w kierunku budynku ZUS. Usłyszałem pisk i zobaczyłem odjeżdżające szybko samochody spod Bowlinga w stronę ulicy Browarnej lub Robotniczej, nie wiem dokładnie bo ulice te zbiegają się. Samochody te po wyjeździe spod Bowlinga skręciły w prawo i zaczęły jechać w moim kierunku. To były prawdopodobnie taksówki. Jak te taksówki mnie minęły to dopiero zobaczyłem szarpaninę na odcinku pomiędzy klubem Tygrys a budynkiem ZUS-u. Ja widziałem tylko sylwetki osób, nie wiem ilu ludzi tam było, to była zbyt duża odległość abym mógł dostrzec szczegóły tej szarpaniny. Widziałem jak jedna z osób upadła, ale nie wiem ile było tam osób. Nie widziałem żadnych ciosów i nie przypominam sobie, aby ktoś kogoś kopał. Nie widziałem jak pozostali uczestnicy zachowywali się wobec leżącego. Ja byłem w tym czasie na przepustce z zakładu karnego i chciałem tą sprawę ominąć z daleka. Nie chciałem mieć żadnych kłopotów ponieważ nie miałem prawa o tej porze  być w tym miejscu, bo mnie w czasie przepustki obowiązywał rygor jak w czasie godziny policyjnej – zeznawał świadek Damian K. Pamiętam, że wykonałem telefon na 112, dodzwoniłem się do służ ratunkowych, ale nie pamiętam co powiedziałem, chyba, że doszło do szarpaniny. Zadzwoniłem pod ten numer bo poprosiła mnie o to przypadkowo poznana dziewczyna, jednak nie znam jej personaliów bo przypadkowo ją poznałem. Ona mówiła, że jest tam jeden z jej kolegów i żebym zadzwonił. Kiedy wróciłem do aresztu śledczego przyszli do mnie policjanci i wówczas złożyłem zeznania. Miało to miejsce tydzień albo dwa tygodnie po zdarzeniu. Wówczas złożyłem zeznania zgodnie z prawdą, jednak to co się znalazło w protokole odbiegało od tego co zeznawałem. Stwierdziłem ten fakt dopiero podczas pierwszej rozprawy, kiedy byłem przesłuchiwany. Ja czytałem ten protokół tylko pobieżnie, gdybym zauważył te nieścisłości to na pewno bym interweniował. Podpisałem się pod protokołem bo taka jest procedura – zeznawał dalej Damian K.

Z uwagi na niepamięć świadka oraz na to, że jego zeznania częściowo są odmienne od tych, które składał wcześniej sędzia przewodniczący Marek Omelan odczytał protokoły przesłuchań.

- Po odczytaniu jego wcześniejszych zeznań Damian K. potwierdził, że będąc na wysepce usłyszał pisk taksówek, i że widział wybiegającego zza budynku ZUS mężczyznę a za nim trzech innych, którzy go gonili. Nie potwierdzam jednak tego, że zeznawałem jak pierwszy z mężczyzn dobiegł do uciekającego, złapał go za koszulkę, a ten upadł po czym ten skoczył mu obiema nogami na głowę. Nie mogłem tego widzieć, to była zbyt duża odległość. Nie wiem dlaczego to znalazło się w protokole, wiem tylko, że zadawano mi pytania sugerujące odpowiedź. Nie widziałem także, aby cała trójka kopała leżącego mężczyznę. Potwierdzam także, że mogło tak być, że potem ci trzej mężczyźni wrócili w kierunku budynku ZUS i pamiętam także, że zeznawałem o osobach, które miały stać przy ZUS-ie i które widziały przebieg zdarzenia i że tych osób było 5. Mogło tak być jak zeznawałem wcześniej, że jeden z tych trzech mężczyzn rozmawiał z jednym z tych, którzy stali przy ZUS-ie. Ja dzisiaj tego nie pamiętam, ale wiem, że zeznawałem prawdę. Nie miałem nigdy powodów aby składać fałszywe zeznania. Potwierdzam więc te zeznania, ale nie pamiętam zdarzenia – kontynuował zeznania Damian K.

Na zakończenie rozprawy zarówno prokurator jak i obrońca Jacka B. wnioskowali o odroczenie rozprawy, do czasu aż do sądu nie wpłynie opinia wydana przez PKT Centertel. Sędzie przewodniczący zwrócił się bowiem do operatora telefonii Centertel o przesłanie szczegółowych informacji dotyczących poczty głosowej i zmiany zapowiedzi na poczcie głosowej w telefonie, jednego ze świadków zdarzenia. Jak wskazywał obrońca oskarżonego Stanisław Borzdyński informacje te mogą stanowić kluczowy dowód w sprawie. Sędzia przewodniczący Marek Omelan przychylił się do tego wniosku i stwierdził, że dowód ten choć nie kluczowy lecz poboczny może jednak rozwiać pewne wątpliwości.

Kolejny termin rozprawy wyznaczony jest na drugą połowę sierpnia.

MB

Oceń tekst:

Ocen: 0

%0 %0


Komentarze do artykułu (5)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    0
    ~ Andzia
    Wtorek, 15.06

    napiszcie dla elblążan kto bawił się w bowlu z prymitywnymi przestępcami z komendy milicji na zaproszenie tępych wynalazków pseudo przestępców. Tych pierwszych szanuję ale bandytów w mundurkach nigdy - takie śmiecie Was ochraniają.

  2. 2
    0
    ~ ans
    Wtorek, 15.06

    tylko dlaczego Marcin P. jest już na wolności???

  3. 3
    0
    ~ Tobiasz
    Środa, 16.06

    nie ma sprawiedliwości w Polsce. To jest kolejny dowód na to. Na miejscu rodziców tego chłopaka wynajął bym detektywa na ustalenie danych osobowych tych morderców i gdzie przebywaja a później zlecił dobrze wykonane i po cichu zabójstwo ludzi którzy zabili tego chlopaka. I w wtedy jest 100% sprawiedliwości bo na sąd to nie ma co liczyć bo w tym zasranym Elblągu to same znajomości.

  4. 4
    0
    ~ On
    Środa, 16.06

    Marcin P. wyszedl, odbyl kare, po 3 latach za dobre sprawowanie. :)

  5. 5
    0
    ~ mordercy
    Piątek, 18.06

    marcin p.......... powinnien spedzic w wiezienu 25 lat razem ze swoimi kolegami z ekonomika, to jest minimum jak im sie nalezy,

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2019 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.