Elbląg ma zbyt mała bazę noclegową, aby organizować naprawdę duże imprezy? Jak mówi dyrektor Centrum Spotkań Europejskich Światowid Antoni Czyżyk, wydarzenia taneczne organizowane przez instytucję tylko w ubiegłym roku przyciągnęły do miasta ponad 10 tys. osób, jednak ich zakwaterowanie stanowi coraz większy problem, a niektórzy wręcz rezygnują z przyjazdu.
Ponad 10 tys. tancerzy i widzów z kraju i zagranicy wzięło udział w wydarzeniach tanecznych organizowanych przez Centrum Spotkań Europejskich Światowid w minionym roku. Jak podkreśla dyrektor instytucji, imprezy są dużą promocją miasta.
Imprezy taneczne w Elblągu cieszą się powodzeniem. W naszych wydarzeniach wzięło udział 10 166 osób. Oddziałuje to na bazę noclegową i gastronomiczną, więc w ten sposób wspieramy również gospodarczo Elbląg. Proszę zwrócić uwagę, że promocja poprzez udział zawodników z Elbląga i regionu jest ogromna
– podkreślił Antoni Czyżyk dziś (17 lutego) podczas konferencji prasowej podsumowującej 2025 rok CSE Światowid.
Dyrektor przyznał jednocześniej, że przy największych imprezach coraz odczuwalny staje się problem noclegów. W przypadku krajowych wydarzeń baza hotelowa jest jeszcze wystarczająca, jednak przy zawodach międzynarodowych pojawiają się trudności – pojawiły się nawet plotki o przenosinach Festiwalu Baltic Cup do Trójmiasta. – Mieliśmy duże obawy, jak organizowaliśmy zawody Stage Dance w maju ubiegłego roku, gdy wiedzieliśmy, że przyjedzie około 1200–1500 osób. Czy Elbląg jest w stanie przyjąć taką liczbę? Nie. Polskie zespoły, które przyjeżdżały autokarami, szukały noclegów w okolicy – wyjaśnił Antoni Czyżyk.
Baltic Cup rozkładamy logistycznie na trzy dni. Dlaczego? Bo jedni przyjeżdżają, kończą mistrzostwa i wyjeżdżają, a ich miejsce zajmują kolejni uczestnicy startujący w sobotę czy niedzielę. Dzięki temu możemy to organizacyjnie udźwignąć. Przy organizacji takich wydarzeń wspomagamy uczestnikom w szukaniu noclegów – korzystają z Bookingu czy prywatnych kwater. Na dzisiaj jeszcze wytrzymujemy, ale wiemy, że niektórzy, gdy chcą zgłosić się na ostatnią chwilę i widzą brak noclegów, rezygnują z przyjazdu do Elbląga
– dodał dyrektor.
Centrum Spotkań Europejskich Światowid organizuje rocznie setki wydarzeń – od imprez tanecznych po wystawy, festiwale, warsztaty i projekty edukacyjne. Z oferty instytucji w 2025 roku skorzystało blisko 150 tys. osób. – Światowid to miejsce, w którym realizujemy działania zarówno dla dzieci z przedszkoli, jak i dla dorosłych. To nie są tylko przeglądy, podczas których pokazujemy aktywność poszczególnych grup, ale także przykładamy dużą wagę do edukacji. Z kolei poprzez naszą pracownię digitalizacji prowadzimy działania na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego Warmii i Mazur, Powiśla i Żuław. Co roku potrafimy zdigitalizować około 120–130 obiektów. Bardzo często spotykamy się z oczekiwaniami odbiorców, którzy chcieliby, żebyśmy organizowali imprezy, ale nie jest to do końca nasze zadanie – mówił Antoni Czyżyk.
Model trochę się zmienił. 20–30 lat temu praktycznie tylko nasz ośrodek kultury zajmował się organizacją wydarzeń. Obecnie tych podmiotów jest dużo więcej. Urząd Miejski aktywnie włącza się w kreowanie wydarzeń kulturalnych w Elblągu. Praktycznie każda instytucja kultury, nawet jeśli nie jest ośrodkiem kultury, organizuje wystawy, koncerty, spotkania i warsztaty. Oferta kulturalna w Elblągu jest więc szeroka, natomiast możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych, np. od sponsorów, są w naszym mieście dość ograniczone. My w pewnym momencie spojrzeliśmy na to, co robimy i co chcemy robić w przyszłości. Oczywiście koncerty i różnego rodzaju eventy są ważne, ale uważamy, że misją instytucji kultury powinno być upowszechnianie kultury, edukacja kulturalna oraz zachowywanie dziedzictwa
– dodała Magdalena Czarnocka-Kaptur, wicedyrektorka CSE Światowid.
Koszt funkcjonowania placówki w ubiegłym roku wyniósł około 11 mln zł, z czego ok. 5 mln zł stanowiły środki projektowe. Blisko 2 mln zł przeznaczono na termomodernizację Centrum Tańca Promyk.
















Elblag to ma lata przespane w kazdej chyba dziedzinie...
Nie ma nagłośnionych atrakcji turystycznych to turyści nie przyjeżdżają - hotele niepotrzebne w takiej ilości. To po co nam Elblążanom na jeden weekend potężna baza hotelowa. Może poinformować przyjezdnych aby przyjeżdżali na tak oblegane wydarzanie pod namioty lub KAMPERAMI i zrobić im pole i parking na Modrzewinie - miejsca dużo. Sprawa rozwiązana i podobno jest zajefajna komunikacja miejska. Porada dla włodarzy "non profit".