Sobota, 22.08.2026, Imieniny: Maria, Cezary, Tymoteusz
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii SPOŁECZNE

Drożyzna czy cena za jakość? Sprawdziliśmy, ile kosztują zakupy na jarmarku

20.08.2026, 15:30:00 Rozmiar tekstu: A A A
Drożyzna czy cena za jakość? Sprawdziliśmy, ile kosztują zakupy na jarmarku
fot. Natalia Kowalska

Chleb za 48 zł, pajda ze smalcem nawet za 30 zł, a kilograma sera za blisko 180 zł. Niektóre ceny na tegorocznym Jarmarku Produktów Regionalnych potrafią zaskoczyć. Sprawdziliśmy, ile tym razem kosztują chleby, miody, sery i wędliny. Czy to już drożyzna, czy po prostu cena za jakość?

 

 


Jarmark Produktów Regionalnych to jeden z najważniejszych punktów Elbląskiego Święta Chleba. W tym roku wydarzenie odbywa się już po raz 20. Na stoiskach ustawionych na Starym Mieście można znaleźć pieczywo, miody, sery, wędliny, regionalne przysmaki i rękodzieło. W sumie swoje produkty prezentuje 183 wystawców. Sprawdziliśmy, ile trzeba przygotować na zakupy.

 

 

 

Jak święto chleba, to nie może zabraknąć pieczywa. Wybór jest ogromny. Na stoiskach piętrzą się wypieki z mąki pszennej, żytniej, gryczanej czy orkiszowej, z dodatkami i bez nich. Ceny zaczynają się od kilkunastu złotych za mniejsze bochenki. Chleb litewski ciemny z kminkiem kosztuje 24 zł, podobnie jak wersja z bakaliami. Za okazały bochen chleba staropolskiego trzeba zapłacić nawet 48 zł.

 

 

 

Nie brakuje też obowiązkowego przysmaku podczas Elbląskiego Święta Chleba, czyli pajdy chleba ze smalcem. Najtańsze kosztują 10–15 zł, ale są też stoiska, gdzie zapłacimy za nią 25, a nawet 30 zł. Cena zależy od dodatków, oprócz ogórka na pajdzie może znaleźć się cebula czy kiełbasa.

 

 

 

Miód? Nawet 120 zł

Sporo jest również stoisk z produktami pszczelimi. Wielu wystawców sprzedaje miody i inne produkty pochodzące z własnych pasiek.

 

 

 

Widać, że Elblążanie znają i cenią naturalną, zdrową żywność. Pierwszy raz jestem na jarmarku. Zainteresowanie jest naprawdę duże. Mamy wyroby ze swoich pasiek, świece, miody, propolis, wszystko, co możliwe, co pszczoły zdołają, że tak powiem, przynieść. Ceny miodu zaczynają się od około 40 zł, ale za miód wrzosowy trzeba zapłacić nawet 120 zł. To nie jest wygórowana cena. Jakość jest lepsza, nie da się porównać z tym, co jest w marketach

 

 

– przekonuje Jolanta Pliszka z pasieki Miody Kupińskie.

 

 


Na innym ze stoisk za kilogram pyłku pszczelego zapłacimy 60 zł, duży słoik miodu rzepakowego kosztuje 35 zł, a pół kilograma pierzgi aż 175 zł. Miody pitne, tzw. trójniaki, kosztują 50 zł za pół litra.

 

 


Na jarmarku znajdziemy także sporo serów i wędlin. Za gomółkę oscypka zapłacimy od 18 do 25 zł. 100 gramów pięcioletniej goudy kosztuje 17,90 zł, a Maasdammer – 8,90 zł. Wędliny również mają bardzo różne ceny. Kiełbasa wędzona kosztuje około 28 zł za pęto, kiełbasa szynkowa długodojrzewająca – 15 zł za 100 g, kindziuk – 46 zł za sztukę, szynka wędzona na zimno – 79 zł za kilogram, a boczek wędzony – 69 zł za kilogram.

 

 

 

Mamy litewskie wędliny dojrzewające oraz chleb litewski. To już znane w Elblągu przyjeżdżamy tu od dziesięciu lat. Popularny jest np. kindziuk (39 zł sztuka, czyli pół kilo), czy kiełbasa wędzona, szynkowa, bez konserwantów (65 zł sztuka). Chleb litewski, żytni, z kminem lub bez kminu to wydatek 24 zł. Bardzo pyszny jest również ten z bakaliami

 

 

– mówi Juozas z Litwy.

 

 

 

"Elblążanie umieją docenić smak"

Swoich klientów od lat znajduje również ser koryciński. Jego ceny zaczynają się od 18 zł za sztukę sera z serwatki. Najdroższe, dwu- i trzyletnie sery, kosztują nawet 180 zł za kilogram.

 

 

 

Jestem tu od 20 lat. Zainteresowanie jest duże. Już pierwszego dnia pojawili się stali klienci. Moim głównym produktem jest ser koryciński swojski. W moim gospodarstwie robimy różne typy serów z mleka koziego, owczego i krowiego. Od czterech lat mam również piekarnię zarejestrowaną na rolniczy handel detaliczny. Robimy chlebki, sękacze, mrowiska i oczywiście wszystko z produktów własnych

 

 

– mówi Agnieszka Gremza z Gospodarstwa Rodzinnego z gminy Korycin.

 

 

 

– Ludzie, jak spróbują, to później już przychodzą. Myślę, że pozwalają sobie na taki rarytas raz na jakiś czas. Po prostu umieją docenić ten smak i jakość naszych produktów. Nie, nie powiem, że jakoś oszczędzają – podkreśla.

 

 


Na jarmarku nie brakuje również rękodzieła. Są stoiska z biżuterią, ceramiką, dzierganymi zabawkami, ubraniami i innymi wyrobami twórców. Ceny są wyższe niż w popularnych sklepach czy marketach, jak podkreślają wystawcy kupujący płacą nie tylko za sam produkt, ale także za czas i pracę twórcy oraz niepowtarzalny wzór.

 

 

 

Wybierając się na jarmark, musimy liczyć się ze sporymi wydatkami. Ceny są wysokie, ale chętnych nie brakuje.

 

 

 

Rzeczywiście jest drogo, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić na taki wydatek. Tym bardziej że te chleby czy sery rzeczywiście lepiej smakują od tego, co jemy na co dzień. Nawet jeśli ktoś nie planuje wielu wydatków, warto wybrać się na Stare Miasto, które ożyło dzięki tym straganom

 

 

– mówi pani Halina, mieszkanka Elbląga.

 

 

 

Co sądzicie o cenach na jarmarku Elbląskiego Święta Chleba? To zwyczajna drożyzna czy jednak odpowiednia cena za jakość? Piszcie w komentarzach.

 

 

 

Natasza Jatczyńska
Wyślij wiadomość do autora tekstu

Oceń tekst:

Ocen: 0

%0 %0


Galeria / Dni chleba jarmark ( zdjęć 20 )
Dodano: 2026-08-20 | _INFO_ELBLAG_PL
0

Komentarze do artykułu (11)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    --2
    ~ Arc
    Przedwczoraj 22:19

    183 wystawców w jubileuszowym rocznicowym roku, z czego jak zwykle część to urzędnicze pseudo wystawcy - a na przetargu o organizację jarmarku jednym z wymogów była organizacja jarmarków w ostatnich 3 latach z PONAD 200 wystawcami - mówiłem wcześniej, że urzędasy sami przegięli i się zaorali w wymogach na przetarg aby wygrała ich odwieczna firma - pytanie czy ta firma w ostatnich 3 latach miała jarmarki z ponad 200 wystawcami jest już tylko pytaniem retorycznym... Ps. czy prezydent nie widzi ściemy i przekrętów w tych przetargach jest też pytaniem retorycznym... - brawo wyborcy...

  2. 2
    +4
    ~ Mała Płyta
    Wczoraj 07:33

    Łatwo pisać o „spiskach”, nie znając realiów. Wymóg organizacji imprez na ponad 200 wystawców to standardowe kryterium doświadczenia w zamówieniach publicznych. Urząd szukał firmy z dużym zapleczem, a nie debiutanta. To, że w tym roku jest 183 wystawców, to efekt selekcji i rynku, a nie oszustwa. Wolę 183 świetnych producentów regionalnych niż 250 stoisk z plastikową tandetą. Obecność instytucji miejskich to z kolei normalna promocja regionu, a nie „sztuczne tłoczenie”. Zamiast szerzyć populizm o „urzędasach” i obrażać wyborców, warto docenić, że jubileuszowe Święto Chleba w ogóle się odbyło i przyciąga tłumy mieszkańców.

  3. 3
    +1
    ~ Szejk Ali
    Wczoraj 08:54

    A ten smalec to smalec, czy wyrób smalcopochodny z wiadra?

  4. 4
    --6
    ~ Arc
    Wczoraj 09:59

    o mała płyta z urzędu sie odezwała w godzinach pracy :D Ps. tylewystawców to nie żaden efekt selekcji a w drugą strone, szukanie na siłe, bo już nikt tam nie chce przyjeżdżać - stąd też dozucanie stoisk urzedu aby zrobć sztuczny tłok - mi ściemy nie wciśniecie, od 20lat ten sam organizator (niby z przetargów - takich jak ostatni) - to w Polsce nie ma wiecej firm? :D Ps. to jest tylko u was takie "standardowe kryterium", którego po wygraniu nie trzeba spełniać :D

  5. 5
    +3
    ~ Wołodyjowski
    Wczoraj 10:00

    ~mała płyta ~nie dziw się niczemu.na stepach nie było a nie urzedasow,ani wystawców.gdzie nie gdzie tylko końskie łajno.on już tak ma od urodzenia.

  6. 6
    0
    ~ Polexit
    Wczoraj 10:11

    Drożyzna stała się symbolem tego zdradzieckiego rządu i samorządu. Ich nieudolność ich pazerność ich pogarda dla zwykłych ludzi.

  7. 7
    +2
    ~ Mała Płyta
    Wczoraj 11:22

    ~Arc : Po pierwsze – nie pracuję w urzędzie ani w spółkach miejskich. Po drugie – sam potwierdzasz to, o czym pisałem. Tydzień temu byłem z żoną na Jarmarku Dominikańskim i tam też gołym okiem widać, że wystawców jest mniej niż rok temu. Skoro największa tego typu impreza w Polsce zalicza spadki, to oczywiste, że przełoży się to na mniejszą liczbę wystawców na Święcie Chleba w Elblągu. To czysta ekonomia i realia rynkowe rzemieślników (koszty energii, paliwa, produkcji), a nie żaden „spisek urzędników pod jedną firmę”. Rynek się kurczy, a wystawcy tną koszty i kalkulują każdy wyjazd. W obecnych realiach gospodarczych 183 wystawców w Elblągu to i tak naprawdę świetny wynik. Przestańmy wszędzie szukać układów, a doceniajmy udaną imprezę w mieście.

  8. 8
    +1
    ~ ewika
    Wczoraj 13:13

    Malo wystawców, mało kupujących tylko ceny sięgneły sufitu. A jarmarki kiedyś nie rządziły sie takimi prawami jak teraz, szło sie na nie bo było przede wszystkim taniej ale te czasy już minęły! Szkoda!

  9. 9
    0
    ~ adax
    Wczoraj 17:49

    Dlaczego nie ma tam sprzedawców z Niemiec, Francji czy Portugalii? Ciągle w kółko ci sami za wschodniej granicy. Ciągle te same teksty "chleb będzie świeży przez tydzień tylko trzymać pod wilgotną szmatką czy ręcznikiem" Po 2 dniach już można rąbać nim drzewo bo twardy jak kamień. Albo dlaczego wszystkie wędliny wędzone mają ten sam zapach ale dosłownie wszystkie? Mają jakąś pod Moskwą centralną wędzarnię i podstawione wagony do Elbląga? Co roku to sam szajs tylko ceny wyższe nie wiem czemu skoro rubel jest na dnie.

  10. 10
    --3
    ~ Arc
    Wczoraj 19:00

    mała płyta - właśnie potwierdzasz, że nie masz pojęcia o jarmarkach (czyli o tym co piszesz). Już lata temu pisałem, że Jarmark Dominikański upada ale urzędasy robią to tam z premedytacją - z 1000 wystawców spadli do 300 i dalej w mediach się cieszyli, i bredzili, że jest dużo - a znam sprawe z pierwszej ręki jak sami doprowadzali do tego aby wystawcy przestali przyjeżdżać - podobnie robili w Elblągu i to juz też lata temu pisałem tutaj. To nie jest wynik rynku, tylko przekrętów urzędasów (cóż za zbieg okoliczności - Gdańsk PO i Elbląg PO). Po za tym niebredź, że 183 wystawców to dużo, skoro urzędasy w przetagu chcieli firme z minimum 200 wystawcaami za ostatnie 3 lata. Za rok też w przetagu to samo zrobią i znów wygra ta sama firma i powiedzą, że w tym roku mieli ponad 200 wystawców?

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2026 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.


1.6150510311127