W Elblągu wdrożona zostanie reforma programowa określana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jako „Kompas jutra". Reforma ma być wprowadzana etapami. Co dokładnie zmieni się w elbląskich szkołach wraz z rozpoczęciem roku szkolnego?
W związku z „Reformą26. Kompas Jutra" od 1 września 2026 r. w szkołach będą obowiązywały nowe ramowe plany nauczania, zgodne z rozporządzeniem Ministra Edukacji z dnia 22 lipca 2026 r. w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół.
Od 1 września 2026 r. wprowadzony będzie zintegrowany przedmiot - przyroda w klasach IV–VI szkoły podstawowej, a dotychczasowa technika została zastąpiona zajęciami praktyczno-technicznymi
– informuje zespół prasowy Urzędu Miasta w Elblągu.
Jak zapewniają urzędnicy zarówno przyroda, jak i zajęcia praktyczno-techniczne będą mogły być prowadzone przez nauczycieli, którzy posiadają kwalifikacje do nauczania danego przedmiotu: przyroda - studia pierwszego i drugiego stopnia albo jednolite studia magisterskie albo studia podyplomowe w zakresie przyrody i posiadają przygotowanie pedagogiczne, lub posiadają kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela: biologii, geografii, fizyki lub chemii; zajęcia praktyczno-techniczne – studia pierwszego i drugiego stopnia albo jednolite studia magisterskie albo studia podyplomowe w zakresie zajęć praktyczno-technicznych i posiadają przygotowanie pedagogiczne lub mają kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela techniki.
Od dnia 1 września 2026 r. zwiększono obowiązkowy tygodniowy wymiar godzin zajęć edukacji wczesnoszkolnej oraz wymiar godzin do dyspozycji dyrektora w klasach IV – VIII
– stwierdził zespół prasowy urzędu.
W nowej podstawie znalazły się m.in. zagadnienia związane z bezpieczeństwem i obroną, mediami, finansami, klimatem, kulturą i filozofią. Jak w praktyce te tematy będą wprowadzane? - Wyjaśnienie kwestii związanych z podstawą programową, tj. zagadnieniami dot. między innymi bezpieczeństwa i obrony, mediami, a także przykładami projektów na zajęciach praktyczno-technicznych pozostają w gestii Kuratorium Oświaty i dyrektora szkoły – dodali urzędnicy.
Wraz z początkiem roku w szkołach realizowany będzie przedmiot edukacja zdrowotna. Jak wyjaśniają urzędnicy w szkole podstawowej będzie on w wymiarze po 1 godzinie tygodniowo w klasach IV–VIII, z tym, że w każdym roku szkolnym wymiar godzin zajęć edukacji zdrowotnej zmniejsza się o 1 godzinę w każdej z klas IV–VI i o 2 godziny w każdej z klas VII i VIII.
Natomiast w szkołach ponadpodstawowych (liceum ogólnokształcącym, technikum i branżowej szkole I stopnia) edukacja zdrowotne będzie realizowana w wymiarze po 1 godzinie tygodniowo w dwóch wybranych przez dyrektora szkoły klasach (I i II albo II i III albo I i III), z tym, że w każdym roku szkolnym, w którym są realizowane zajęcia edukacji zdrowotnej, wymiar godzin tych zajęć zmniejsza się o 3 godziny w każdej z klas.
Godziny, o które jest pomniejszony wymiar godzin zajęć edukacji zdrowotnej (przedmiot obowiązkowy), będą przeznaczone na realizację nieobowiązkowych zajęć edukacji zdrowotnej – zdrowia seksualnego. Rozpoczęcie nauczania tego przedmiotu będzie poprzedzone spotkaniami z rodzicami, na których rodzice ewentualnie zadeklarują chęć uczestnictwa ich dziecka w zajęciach związanych ze zdrowiem seksualnym
– zapewniają urzędnicy.
- Dodatkowo szkoły podstawowe złożyły wnioski o dofinansowanie z rządowego programu Ministerstwa Edukacji Narodowej „Kompas Jutra" na wyposażenie szkolnych pracowni przyrodniczych i praktyczno-technicznych. Celem programu jest wsparcie nowej podstawy programowej z przyrody i zajęć praktyczno-technicznych – dodają urzędnicy.










Zostawcie dzieci w spokoju! Dość bezzasadnych eksperymentów na najmłodszych!
Tak jest w Skandynawii aż do ukończenia gimnazjum , czyli 11 klasy.
Kaszojady będą się uczyć rzeczy które były nieprzydatne 10 lat temu tylko po to żeby po skończeniu szkoły stać się bezrobotnymi menelami, bo wszystkie prace będzie w stanie wykonać AI. Polska powinna zagwarantować wszystkim obywatelom możliwość służby w wojsku i walki o ojczyznę zamiast wpuszczać do kraju lewackie korporacje promujące AI.
~popieram-akurat Skandynawia to nie najlepszy przykład do naśladowania.niby edukacja zdrowotna ,a choroby skóry i chlamydia są wręcz plagą wśród dorosłych.jesli chodzi o wiedzę ogólną,to dziecko po szkole podstawowej w Skandynawii znacznie odbiega od poziomu w Polsce.za to tęczowo mają dookoła.
Skandynawski uczeń stosuje wiedzę teoretyczną w praktyce. Nasz uczeń, a nawet student, jest napakowany wiedzą której w praktyce nie używa - 95% wiedzy naszego ucznia nigdy (!) nie jest wykorzystywane. Skandynawowie znani są w świecie w polityce, technice, literaturze, kinie, medycynie, ... Nasi naszpikowany wiedzą , zanim nauczą się jej zastosowania, są starcami i wykonują w świecie podstawowe zadania nie odpowiadające wielkiej wiedzy. Mentalnie, co słuszne, jesteśmy przekonani że wiedza otwiera wszystkie wrota kariery. Rzeczywistość jest inna - pokaż co potrafisz a nie co wkułeś. Liczą się umiejętności, znajomości, umiejętności społeczne, a tego nasza szkoła w ogóle nie tyka i traktuje jako coś trędowatego, wstydliwego. Na koniec- 99% sukcesu dorosłego człowieka, to doświadczenie . Czy daje to polska szkoła podstawowa i ogólnokształcąca? Skandynawska szkoła do ukończenia gimnazjum daje łączenie wiedzy z jej praktycznym zastosowaniem. Później są szkoły branżowe bazujące na tym co dały poprzednie, i liceum przygotowujące do studiów. Mają Motorolę, produkują swoje samochody i samoloty, w tym wojskowe, okręty podwodne które kupujemy od nich. Na razie starczy, bo ważne jest by uczeń czuł zastosowanie zdobywanej wiedzy i nabrał doświadczenia w jej stosowaniu a nie był trybikiem, szczurem w rankingu.
Pracuję ponad 30 lat i wciąż czekam kiedy przyda mi się sinus i cosinus -:)
Cudują i cudują, a spoleczenstwo coraz bardziej puste, bez wiedzy , nawet jak widać wlasnej historii nie znają, nawet historii wlasnej rodziny , bo siedzą nosami w komórkach i żyją mrzonkami o sławie, bogactwie i potędze! A jacyś to eksperci z wiedzą i doświadczeniem będą tworzyć kolejny eksperyment???
To nie eksperyment. W II RP i za komuny liczyło się umiejętne łączenie wiedzy z praktyką, z naciskiem na umiejętności. Dzisiaj umiejętności dziecka, ucznia, dotyczą obsługi internetu i elektroniki. Ale nie jest to zasługa szkoły, chyba że szkolnego korytarza i kibelka, ale jest to wynikiem chętnego samouctwa. Już 2-3 latki włączą tv, telefon, znajdą bajkę,... Szkoła powinna łączyć cosinusa z jego przydatnością życiu. Nasza szkoła nie kształtuje umiejętności pracy grupowej, praktycznej. 13-14 latek nie ma szkolnego obowiązku tygodnia pracy np. w szpitalu, w miejscu pracy rodzica, w sklepie, w przedszkolu,... Szanował by zarobioną w ten sposób kasę, dostał ocenę umiejętności pracy, uczciwości,... Piękny projekt, ale ile oporu tworzy, szczególnie u nauczycieli i tych co zawsze są na nie cokolwiek by to było. Wkuwają, zaliczają, zapomnij - tu jesteśmy światową potęgą. Tego krytykanctwa uczą w naszej szkole czy w partii gdzie rozmawia członek z członkiem?
Gdy się wybiera łajdaków do rządzenia to się później ma łajdackie rządy. Patrz minister edukacji.
ZPT - to już było 50 lat temu. :-)