Coraz większa liczba dzieci wymaga opieki i wsparcia emocjonalnego poza domem rodzinnym. Ten problem nie omija także naszego miasta – apeluje radna Ewa Horbaczewska. Czy elbląski samorząd podejmuje działania w celu ograniczenia przepełnienia placówek opiekuńczo-wychowawczych? - Skala problemu przekracza kompetencje i zasoby samorządu - przyznaje Prezydent Elbląga Michał Missan.
Efektem powiększającej się dysfunkcjonalności rodzin w naszym kraju jest fakt, że coraz większa liczba dzieci wymaga opieki i wsparcia emocjonalnego poza domem rodzinnym. Ten problem nie omija także naszego miasta – alarmuje Ewa Horbaczewska.
Radna zaznaczyła, że rozporządzenie ministerialne określa liczbę dzieci przebywających w danej placówce opiekuńczo-wychowawczej na 14 osób. - We wszystkich sześciu placówkach liczby te są przekroczone – stwierdziła Ewa Horbaczewska. - W przypadku dwóch placówek objętych opieką jest ponad dwadzieścioro dzieci.
Zdecydowanie lepszym rozwiązanie z perspektywy dziecka i mniej obciążających finansowo samorząd jest realizowanie takich form opieki, jak rodzina zastępcza czy adopcja
– dodała Ewa Horbaczewska.
Radna zwróciła się do Prezydenta Elbląga Michała Missana m.in. z pytaniem o to, jakie działania podejmuje i będzie podejmować elbląski samorząd w celu ograniczania przepełnienia placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Prezydent Elbląga zapewnił, że elbląski samorząd z poczuciem odpowiedzialności za bezpieczeństwo oraz dobro dzieci pozostających bez właściwej opieki rodzicielskiej podejmuje liczne i zintensyfikowane działania mające na celu poprawę sytuacji w systemie pieczy zastępczej.
Aktualnie obserwuje się poważny kryzys pieczy zastępczej polegający głównie na braku kandydatów na rodziców zastępczych oraz przepełnieniu obecnie funkcjonujących rodzin zastępczych zawodowych, jak również przepełnieniu placówek opiekuńczo-wychowawczych
- informował Michał Missan.
W związku z zaistniałą sytuacją Prezydent Elbląga wystosował w lutym br. pismo do Ministry Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Wojewody Warmińsko-Mazurskiego sygnalizujące narastający i dramatyczny kryzys w systemie pieczy zastępczej.
- W piśmie wyjaśniłem, iż pomimo podejmowania licznych i zintensyfikowanych działań – w tym aktywnego poszukiwania kandydatów na rodziny zastępcze, zatrudniania osób do pomocy w rodzinach zastępczych, prowadzenia pracy psychologicznej i terapeutycznej z rodzinami biologicznymi, organizowania szkoleń, warsztatów oraz kampanii informacyjnych – nie obserwujemy żadnej poprawy sytuacji. Wręcz przeciwnie, kryzys ten pogłębia się, a brak kandydatów na rodziny zastępcze ma charakter trwały i, w naszej ocenie, wynika przede wszystkim z głębokich zmian aksjologicznych i kulturowych, a nie z uwarunkowań finansowych – podkreślił Michał Missan.
Dodatkowo w piśmie Prezydent przedstawił „szczególnie dramatyczną sytuację mającą miejsce w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, które kierując się nadrzędną zasadą ochrony życia i zdrowia dziecka zmuszone są przyjmować dzieci ponad obowiązujące ustawowe limity miejsc, niekiedy bez wymaganego zezwolenia Wojewody”. - Podkreśliłem z całą stanowczością, że decyzje te podejmowane są wyłącznie w sytuacjach skrajnych, gdy bezpieczeństwo dzieci jest zagrożone i gdy wyczerpane zostały wszelkie możliwości umieszczenia ich w innych formach pieczy, zarówno na terenie miasta, jak i w innych
powiatach – dodał.
Przyjmowanie dzieci ponad limit miejsc, jak zaznaczył Prezydent Elbląga, stanowi dla placówek ogromne wyzwanie i rodzi poważne konsekwencje. - Pogłębia niedobory kadrowe, potęguje ograniczenia lokalowe oraz znacząco zwiększa ich koszty funkcjonowania – wymieniał Michał Missan. - Dodatkowo w piśmie wskazałem, iż choć w pełni rozumiemy i podzielamy ideę deinstytucjonalizacji systemu pieczy zastępczej, to w aktualnych uwarunkowaniach, gdy szanse na pozyskanie nowych rodzin zastępczych są znikome, nie widzimy realnej alternatywy dla funkcjonowania, a nawet tworzenia, kolejnych placówek opiekuńczo-wychowawczych, w szczególności placówek typu rodzinnego oraz specjalistyczno-terapeutycznego.
Potwierdzeniem tej tezy niech będzie fakt, że w związku z brakiem miejsc w pieczy zastępczej powstała w 2024 roku w Elblągu kolejna placówka opiekuńczo – wychowawcza, na co uzyskano pozytywne opinie i zgody od właściwych instytucji. Podkreśliłem, że skala problemu, z jaką obecnie się mierzymy, przekracza kompetencje i zasoby samorządu, dlatego niezbędna jest pilna interwencja na poziomie centralnym
– podkreślił Michał Missan.










Oczywiscie ze jest kryzys w rodz zastepczych bo dzieci te w wiekszosci potrzebuja stalej opieki pedagogiczno psychologicznej ,a dostanie sie do dobrego psychologa na NFZ graniczy z cudem a juz nie wspomne o np pomocy w sprawach dydaktycznyxh np odrabianiu lekcji,nauce to juz sztuka
I panstwo nic z tym nie robi tylko gadają a tysiące dzieci cierpi i jeszcze brak kontroli nad rodzinami gdzie jak widzimy okazują się zwyrolami , to swiadczy o instytucjach ktore biorą pieniądze nie radząc sobie z problemem
Państwo kazało niegdyś dzieci wychowywać bezstresowo. I efekty są, jakie są. Nie, nie będę dalej rozwijał tego tematu, bo niby po co?
Błędne koło. Dzieci z rodzin wielodzietnych, jedno zabiorą to robią kolejne, dostają zasiłki i pracować nie muszą i tak w kółko.
Węcej 800+ dla patologii !!! Pan Franciszek ,były dyrektor,NAJLEPSZY,by poradził na tą sytuację.Ta pani obecna dyrektor się nie nadaje!