Do Elbląga ponownie przyjadą kibice z całej Polski. Wszystko za sprawą finału Tauron Pucharu Polski Kobiet, który odbędzie się 7 i 8 lutego. – Gwarantujemy, że w tym roku będzie jeszcze lepiej – zapowiada prezes Polskiej Ligi Siatkówki.
W Elblągu spotkają się najlepsze drużyny. Miejmy nadzieję, że frekwencja dopisze i zobaczymy równie piękne widowisko jak rok temu, przy komplecie publiczności. Warto podkreślić, że (finał rozegrany w Elblągu) był najlepiej oglądanym meczem siatkówki kobiet w Telewizji Polskiej w ubiegłym roku. Gwarantujemy, że w tym sezonie będzie jeszcze lepiej pod względem widowiskowym
– mówił Artur Popko, prezes Polskiej Ligi Siatkówki, podczas dzisiejszej konferencji prasowej.
O puchar powalczą cztery najlepsze zespoły Tauron Ligi. Tytułu bronić będzie KS DevelopRes Rzeszów, w którego składzie występuje Elblążanka Aleksandra Szczygłowska. W sobotę (7 lutego) rozegrane zostaną półfinały, a w niedzielę (8 lutego) kibice zobaczą wielki finał. Wydarzenie odbędzie się w Hali Sportowo-Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej.
Prezydent Elbląga Michał Missan przekonuje, że organizacja turnieju ma duży wpływ na rozwój siatkówki w mieście.
Mam wrażenie, że zaszczepiliśmy siatkówkę w Elblągu. Pracujemy, aby z tego ziarna wyrosła piękna roślina. Mamy już dwie seniorskie drużyny w trzeciej lidze – kobiet i mężczyzn. Impulsem są takie wydarzenia jak finał Pucharu Polski oraz obecność najwyższej klasy rozgrywkowej mężczyzn, czyli Barkomu Każany Lwów. To sport bardzo popularny, który nie powoduje skrajnych emocji. Cieszę się, że przyjadą do nas kibice drużyn i goście z całej Polski. Zapraszam serdecznie, spotkajmy się w naszej hali
– zaznaczył prezydent.
To wielkie wyróżnienie nie tylko dla Elbląga, ale i całego województwa. Pokazujemy, że jesteśmy gotowi organizować wydarzenia o randze krajowej, a nawet międzynarodowej. To promocja regionu zarówno wśród kibiców, którzy przyjadą do Elbląga, jak i tych przed telewizorami. Promocja, jako miejsce gdzie warto trenować i popularyzować siatkówkę, bo przecież siatkówka to wspaniały sport
– dodał Robert Turlej, członek Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.
O znaczeniu wydarzenia dla młodych zawodników z Elbląga mówił wiceprezydent miasta Piotr Kowal. – Sport na najwyższym poziomie zagościł w Elblągu. To bardzo ważne dla młodzieży i rozwoju tej dyscypliny. Bardzo mocny impuls, podobnie jak obecność Barkomu, który sprawia, że jest coraz więcej chętnych do tego, aby tę dyscyplinę uprawiać. Historia Aleksandry Szczygłowskiej pokazuje, że z miasta o siatkarskich tradycjach można – ciężko pracując – dojść na światowy poziom. Elbląscy trenerzy i elbląski klub mogą poszczycić się tym, że wyszkolili taką wspaniałą zawodniczkę. Bilety rozchodzą się bardzo szybko, dlatego zachęcamy, by już teraz zarezerwować sobie czas i wejściówki na 7 i 8 lutego – dodał.
Koszt organizacji turnieju po stronie miasta, poza użyczeniem hali, to 150 tys. zł, natomiast samorząd województwa dokłada ponad 135 tys. zł. – To około 30–35 procent całego budżetu imprezy – dodał prezes PLS.
Czy finał Pucharu Polski na dłużej zagości w Elblągu? – Nie prowadziliśmy jeszcze takich rozmów, ale my byśmy tego chcieli. To miasto, które widzi sport i edukację sportową. Jesteśmy bardzo otwarci na współpracę i z Elblągiem i województwem. Dobrze byłoby, żeby w Elblągu za chwilkę powstał również zespół Tauron Ligi. Potencjał jest, a historia pokazuje, że wielu utalentowanych zawodników pochodzi właśnie stąd, czyli jest tutaj dobry klimat i ludzie z predyspozycjami do sportu – zaznaczył Artur Popko.




















Rodzinnie, kulturalnie będzie można kibicować i oglądać na żywo najlepsze drużyny siatkarskie w finale Tauron Pucharu Polski Kobiet.
Elbląg sportem STOI - super!!!