Za nami premiera „Tożsamość Pana El" - sztuki napisanej i wyreżyserowanej przez aktora elbląskiego teatru Dominika Blocha. - Lepszego debiutu reżyserskiego nie mogłem sobie wyobrazić – przyznał.
Wczoraj (24 kwietnia) na deskach małej sceny Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu odbyła się 325. premiera. Dominik Bloch jest nie tylko autorem spektaklu. Był także odpowiedzialny za reżyserię, scenografię, kostiumy i realizację świateł.
To był szalony pomysł. Chłopak bez żadnego doświadczenia reżyserskiego mówi nagle, że napisał sztukę o Elblągu i prosi, żeby w niej zagrać. Nie wiem, czy ja bym się na to zgodził, a tutaj znaleźli się tacy szaleńcy za co bardzo dziękuję
– mówił Dominik Bloch.
Na scenie zobaczyliśmy Dariusza Siastacza (Pan El/ennonita/John Green), Małgorzatę Jakubiec-Hauke (Kumiela/Mia War/Herkus Monte/Czesław Klimuszko), Magdalenę Fennig-Rusinowską (Babica/Zury Ma/Herman Von Balk/Henryk Nitshmann) i Patrycję Bukowczan (Tyna/Rze Pomo/Wulfstan z Hedeby/Emigrant).
W premierze uczestniczyła m. in. wiceprzewodnicząca Rady Miasta Małgorzata Adamowicz.
Wrażenia po spektaklu są super. Podobało mi to, że zostało to pokazane tak, że jednak trzeba trochę znać historię Elbląga, żeby to sobie poskładać. Zostało to pokazane w formie może niełatwej, ale lekkiej i przyjemnej, z pewnymi metaforami. Fragmenty z różnych epok ostatecznie się ze sobą cudownie spinały. Świetna gra aktorska i świetna atmofera
– podkreśliła Małgorzata Adamowicz.
Spektakl zakończyły owacje na stojąco i okrzyki aprobaty ze strony publiczności.
Tożsamość Pana El to spektakl wyjątkowy z wielu powodów. Nadanie ludzkiego wymiaru naszemu miastu to moim zdaniem świetny pomysł, który pozwala nam się utożsamić z miejscem. Interesująca fabuła prowadzi nas przez rozterki, zmiany i wydarzenia historyczne, jednocześnie nie zanudzając faktami. Fascynująco wpleciono tu wykorzystanie multimediów, wkręcenie mieszkańców i widzów w interakcję. Mam nadzieję, że moje ukochane miasto przejdzie przez zachodzące w świecie zmiany, jak autor spektaklu przepłynął przez mieszające się w jego sztuce gatunki. Krótko mówiąc było ciekawie, wzruszająco i zabawnie
– zaznaczyła Basia Kosiacka.
- „Tożsamość Pana El” w teatrze w Elblągu to spektakl, który zostaje z widzem na długo po opuszczeniu sali. Już od pierwszych minut wciąga swoją atmosferą i nie pozwala oderwać od sceny ani na chwilę. To przedstawienie niezwykle przemyślane – zarówno pod względem reżyserskim, jak i aktorskim. Zdecydowanie jedno z tych przedstawień, które warto zobaczyć – i do których myślami chce się wracać – stwierdziła Ewelina Fiodorowicz.


































































