Ścigany czerwoną notą Interpolu po trzech latach wpadł w ręce policji. Teraz Sąd Okręgowy w Elblągu zdecyduje, czy 26-latek podejrzewany o udział w zabójstwie w Australii zostanie poddany ekstradycji.
Australijskie władze już w listopadzie 2024 roku zwróciły się do Prokuratury Okręgowej w Elblągu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie i ekstradycję Jana K. Mężczyzna posiada podwójne obywatelstwo, polskie i australijskie. Jak wyjaśnia prokuratura, sprawa trafiła do Elbląga, ponieważ ostatnie miejsce pobytu ściganego w Polsce znajdowało się na terenie jej właściwości.
Rozpoznając ten wniosek, 27 stycznia 2025 r. prokurator Prokuratury Okręgowej w Elblągu wydał postanowienie o poszukiwaniu Jana K. w celu ustalenia jego miejsca pobytu oraz o jego zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu do prokuratury. Postanowienie zostało przekazane do wykonania Komendzie Powiatowej Policji w Ostródzie oraz Zarządowi Granicznemu Komendy Głównej Straży Granicznej w Warszawie. Do zatrzymania ściganego doszło 14 maja 2026 r.
– informuje prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Dzień później prokuratura wystąpiła do Sądu Okręgowego w Elblągu o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Sąd przychylił się do tego wniosku i obecnie 26-latek oczekuje w areszcie na dalsze decyzje w swojej sprawie.
W uzasadnieniu wniosku wskazano, że australijski organ sądowy zastosował wobec ściganego tymczasowe aresztowanie, a w celu przeprowadzenia postępowania karnego strona australijska była zmuszona do jego poszukiwania za pomocą czerwonej noty Interpolu. Do czasu przeprowadzenia procedury ekstradycyjnej, przy jednoczesnym ustaleniu, że ścigany może ukrywać się przed organami wymiaru sprawiedliwości, konieczne jest stosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania
– dodaje rzeczniczka.
Za co dokładnie ścigany jest Jan K.? Prokuratura niewiele zdradza na ten temat. Wiadomo jedynie, że w 2023 r. na terenie Australii 26-latek miał wspólnie z inną osobą dopuścić się zabójstwa.
Obecnie elbląska prokuratura oczekuje na potwierdzenie aktualności australijskich wniosków oraz przekazanie dokumentów niezbędnych do rozpoznania wniosku o ekstradycję. Sama procedura może potrwać jeszcze kilka miesięcy. Najpierw sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Elblągu. Ostateczna decyzja będzie jednak należała do ministra sprawiedliwości.
Tego typu sprawy nie należą do codzienności, choć nie są też rzadkością. Ta jest szczególna ze względu na podwójne obywatelstwo ściganego
– zaznacza prokurator Ewa Ziębka.










