Poniedziałek, 24.02.2020, Imieniny: Maciej, Bogusz, Modest
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii WYWIADY

Elblążanin oddał szpik i uratował życie Amerykance

12.09.2016, 10:00:47 Rozmiar tekstu: A A A
Elblążanin oddał szpik i uratował życie Amerykance
fot. archiwum prywatne

W czerwcu prosiliśmy o pomoc dla 2-letniej Bianki, która walczy z białaczką. Potrzebny był przeszczep szpiku. Na zorganizowaną w Elblągu akcję fundacji DKMS przybyły tłumy elblążan. Nie była to jednak jedyna taka inicjatywa w naszym mieście. Trzy lata temu, w podobnej, wziął udział elblążanin Rafał Zemke. Dziś z dumą może powiedzieć, że uratował komuś życie.

Skąd pomysł, by zostać dawcą szpiku?

Moja przygoda z byciem honorowym dawcą szpiku zaczęła się 3 lata temu w Elblągu. Pewnej niedzieli w Ratuszu odbywała się akcja. Nie zastanawiałem się ani chwili i stało się. Wystarczyło oddać patyczek z wymazem z ust lub krew. Po pewnym czasie przyszła karta z numerem i podziękowaniami. Szczerze mówiąc zapomniałem o tym i gdzieś tam z tyłu głowy myślałem, że nigdy nie będę tym jednym na cztery miliony, aż do lipcowego piątku, kiedy prowadząc samochód zadzwonił telefon z fundacji DKMS, zamarłem, a uderzenie ciepła było przeogromne…

Mogłeś jeszcze zrezygnować.

Oczywiście, zdecydowałem się bez żadnego namysłu. Nie potrafiłem odmówić, bo któż by potrafił powiedzieć „nie” w chwili, kiedy dowiadujesz się, że możesz dać komuś szansę na drugie życie, bo jest chory na raka.

Jak wyglądała cała procedura?

Fundacja DKMS w błyskawiczny sposób umówiła mnie na pobranie krwi w mojej rodzinnej przychodni, dzięki któremu dowiedziałem się, że jestem zdrowy i mogę być dawcą szpiku. Nie minęło kilka dni, a zostałem umówiony na szczegółowe badania w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, nic szczególnego (kolejne badanie krwi, EKG, prześwietlenie płuc). Oczywiście fundacja DMKS płaci za wszystko: przejazdy, hotel, wyżywienie, również na czas badań dostaję się 100% płatne zwolnienie lekarskie.W Szpitalu w Krakowie naszła mnie pewna refleksja. Czekając w kolejce na badania, jak to w szpitalach bywa na oddział przychodzili ludzie chorzy na raka. Większość z nich marzyłaby, aby być w takiej sytuacji jak ja. Najbardziej dotknął mnie widok mężczyzny w moim wielu, który maksymalnie ważył z 50 kg, miał siną skórę, maskę na twarzy, a jego oczy mówiły wszystko… Człowiek w takich momentach zdaje sobie sprawę jakie go szczęście spotkało, że jest zdrowy, tylko zdrowy i aż zdrowy. Czas zatrzymał się w miejscu. Ta wymowna sytuacja jest nie do opisania. Tysiące myśli przemknęło mi w głowie i wszystko co wydawało się do tej pory problemem nabrało zupełnie innego znaczenia. Człowiek zdaje sobie sprawę, że zdrowie to jest najcenniejsza rzecz na świecie i nic innego się nie liczy…

Co było dalej?

Wracając z Krakowa czekałem na telefon czy wszystko jest ze mną ok, to już jest inny rodzaj czekania. Już człowiek podświadomie chce pomóc, zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że robi wspaniałą rzecz, że daje drugie życie. Oczywiście wszystkie badania wypadły pomyślnie i dwa tygodnie później byłem z powrotem w Krakowie na pobraniu szpiku, a w zasadzie komórek macierzystych z krwi.

Zapewne każdego zastanawia, jak wygląda pobranie szpiku i czy boli?

Oczywistym jest to, że zacząłem czytać w internecie, jak to jest i czy boli? Stek bzdur jaki przeczytałem okazał się totalnym nieporozumieniem. Internet to wspaniała rzecz, ale to, co czytałem nadaje się do śmieci. Pobranie komórek odbyło się w miłej i przyjemnej atmosferze. Lekarz, pielęgniarki były miłe, uśmiechnięte i podawały nam ciastka gdy chciało nam się jeść. Podczas pobrania byłem z koleżanką, którą poznałem na badaniach dwa tygodnie wcześniej. Pobranie szpiku polega na wyfiltrowaniu z krwi komórek macierzystych i przekazaniu ich biorcy. Jest to zabieg bezbolesny, bez żadnego znieczulenia i innych komplikacji. Świadomość tego, że kawałek Ciebie ratuje drugiemu człowiekowi życie jest wręcz niewyobrażalny.

Okazało się, że możesz być dawcą dla... Amerykanki.

Po zabiegu dostałem telefon, „Panie Rafale możemy powiedzieć, komu Pan pomógł”, moja ciekawość była przeogromna. Okazało się, że jest to kobieta z USA. W chwili naszej rozmowy moja „pewna część mnie” leciała już samolotem… Zadzwoniłem do koleżanki – ona pomogła chłopakowi z Turcji. Nadszedł czas na kolejne refleksje, czy te osoby przeżyją, czy szpik się przyjmie… Jestem dobrej myśli, wierzę w dobro, czuje i wiem, że będzie dobrze. Teraz czekam na kolejny telefon, że się udało, że jest wszystko dobrze. W mojej głowie już piętrzą się myśli, co napisze tej osobie, o czym z nią porozmawiam, jak to będzie jak się spotkamy… czekam na ten dzień jak na telefon, że jestem jednym na cztery miliony.

Jak oddanie szpiku wpłynęło na Twoje życie?


W chwili, kiedy dowiedziałem się, że będę honorowym dawcą szpiku zacząłem rozmawiać z rodziną, znajomymi, przyjaciółmi. Po tym jakie miałem refleksje w szpitalu postanowiłem bardziej zagłębić się w temat. Mam prawie 2- letniego synka i zawsze zadawałem sobie pytanie, co się stanie jakby to on zachorował na białaczkę. Co bym zrobił, jakbym się zachował? Odpowiedź jest oczywista, poruszyłbym niebo i ziemię, aby mu pomóc. Ale tak właśnie myśli większość z Nas. Okazało się, że wiele ludzi z którymi rozmawiałem, nie czuje potrzeby bezinteresownej pomocy. Na moje pytanie o to czy zapiszesz się do DMKS, większość odpowiada wymijająco: może kiedyś, teraz nie mam czasu, to mnie nie dotyczy, zobaczę, boje się pobierania krwi, itd… Reakcja ludzi na bezinteresowną pomoc przeraża mnie totalnie. Na moje pytanie, „ale gdyby zachorował ktoś z Twojej rodziny” reakcje były już zupełnie odwrotne: oczywiście, że bym się zapisał, dałbym radę, jak to będzie mnie dotyczyło to się zapiszę…Nasuwa się pytanie, czy w dzisiejszych czasach nie istnieje, już bezinteresowność? Czy nie można zrobić czegoś „za darmo” dla kogoś? Czy wszystko musi dotyczyć tylko i wyłącznie Nas samych? Czy tylko liczymy się My i Nasza rodzina? Czy nie potrafimy pomagać? Czy w obecnej pogoni za pieniądzem zatracamy samych siebie bo tak nam wygodniej? Przecież zapisanie do fundacji DKMS nic nie kosztuje, przecież każdy z Nas może dać drugą szansę na życie komuś kto tego pragnie najbardziej na świecie! Teraz chodzę i powtarzam wszem i wobec „a co Ty zrobisz, jak zachoruje na raka ktoś ,kogo mocno kochasz, a okaże się, że sąsiad za ścianą może uratować mu życie tylko nawet o tym nie wie, a wystarczy, że byłby w bazie danych”. Jest to przerażające, jaka znieczulica panuje na świecie, jak łatwo człowiek się zatracił. Przykre, ale prawdziwe. Długo zastanawiałem się czy w ogóle udzielić tego wywiadu, ale stwierdziłem, że chociażby jedna osoba po przeczytaniu tego będzie chciała się zapisać do bazy DKMS lub jakimś cudem będzie tak jak ja jedną z czterech milionów to nie pójdzie to na marne, a ocali kolejne życie… Pamiętajcie, pomagajmy wtedy ,kiedy nie potrzebujemy pomocy, bo może Nam ktoś pomoże w najmniej oczekiwanym momencie, kiedy będziemy tej pomocy potrzebowali.

Dziękuję za rozmowę.

 

Kamila Jabłonowska
Wyślij wiadomość do autora tekstu

Oceń tekst:

Ocen: 17

%88.2 %11.8


Komentarze do artykułu (8)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    +4
    ~ fgnm
    Poniedziałek, 12.09

    Tylko dlaczego DKMS kontaktuje się telefonicznie a nie listownie? Przecież po 3 latach dawca mógł już dawno zmienić numer telefonu na inny.

  2. 2
    --4
    ~ mikmik
    Poniedziałek, 12.09

    Coś podkoloryzowane wypowiedzi tego chłopaka... albo poeta albo grom go wie. Tak czy siak gratki.

  3. 3
    +3
    ~ Elis
    Poniedziałek, 12.09

    @fgnm każda zarejestrowana w banku szpiku osoba, powinna aktualizować swoje dane. Tak więc jeśli zmienia się jej telefon, to również powinien go podać DKMS-owi.

  4. 4
    +13
    ~ Elis
    Poniedziałek, 12.09

    Gratuluje! Dołączyłeś do grona naszych Superbohaterów :D To przykre co mówisz o swoich znajomych, o tym, że gdyby to ich dotyczyło lub członków ich rodziny, to dopiero wtedy zainteresowaliby się sprawą. Ja zawsze marzyłam o tym, żeby stać się dawcą szpiku i kiedy nadarzyła się możliwość zgłoszenia od razu się zdecydowałam. Niestety z różnych względów dostałam decyzję odmowną. Kilka lat później to dla mnie DKMS poszukiwał dawcy. Dzisiaj żyję dzięki wspaniałemu mężczyźnie z Niemiec, który tak jak ty nie wahał się zapisać do banku. Wielokrotnie byłam świadkiem sytuacji, w których moim znajomym oświadczano, że jest potencjalny dawca. Pamiętam tą radość, tą nadzieję w oczach oraz ogromny ból i zawód, kiedy okazywało się, że dawca zrezygnował. Dlatego tym większe brawa dla ciebie.

  5. 5
    +2
    ~ Piotr Balcerak
    Poniedziałek, 12.09

    kilka msc temu inny elblążanin tez oddał szpik, co z nim?

  6. 6
    +5
    ~ Do `mikmik
    Czwartek, 15.09

    A może zwyczajnie inteligentny i potrafiący się wypowiedzieć chłopak, a nie burak, jak większość?? Nie przyszło Ci to do pustej makówki??

  7. 7
    +3
    ~ Kilińskiego
    Środa, 21.09

    Brawo Rafał, fajny z Ciebie chłopak

  8. 8
    0
    ~ niesmak
    Poniedziałek, 27.05

    chyba nie

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2020 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.