Żołnierz z Elbląga wpadł podczas dużej akcji wymierzonej w na przestępców działających w sieci. Usłyszał zarzuty dotyczące dziecięcej pornografii, jednak nie przyznał się do winy. Choć sprawę przejęli śledczy wojskowi, postępowanie po kilku miesiącach zostało oficjalnie zawieszone. Sprawdziliśmy, jaki jest powód tej decyzji.
Marcin G. był jedną z ponad 120 osób zatrzymanych podczas ogólnopolskiej operacji Hellfire, wymierzonej w przestępczość internetową o charakterze pedofilskim. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj. Zatrzymany został 22 kwietnia. Służby tego samego dnia dokonały również przeszukania jego domu oraz miejsca pełnienia służby.
W wyniku tych czynności zabezpieczono liczne nośniki danych informatycznych. Zostały one poddane analizie przez funkcjonariuszy CBZC. Na podstawie tak zgromadzonego materiału dowodowego Marcinowi G. w dniu 23 kwietnia 2026 r. przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa zakwalifikowanego z art. 202 § 4a k.k., polegającego na posiadaniu i przechowywaniu w okresie od 22 lutego 2026 r. do 18 marca 2026 r. w Elblągu treści pornograficznych z udziałem małoletnich
– informowała wówczas prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Przesłuchany wtedy Marcin G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i, jak informowali śledczy, złożył wyjaśnienia, które będą weryfikowane na dalszym etapie śledztwa. Zastosowano wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze. W związku z ustaleniem, że Marcin G. jest żołnierzem pełniącym służbę w jednej z jednostek wojskowych na terenie Elbląga, zgodnie z obowiązującymi przepisami postępowanie karne przeciwko niemu zostało 4 maja 2026 r. przekazane do dalszego prowadzenia 8. Wydziałowi do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Od tego momentu minęło kilka miesięcy, jednak śledztwo nadal nie zostało zakończone. Całkiem niedawno postępowanie zostało jednak zawieszone.
Postępowanie prowadzone przeciwko Marcinowi G., podejrzanemu o czyn z art. 202 § 4a k.k., zostało zawieszone postanowieniem prokuratora z dnia 17 sierpnia 2026 r. Powodem zawieszenia jest oczekiwanie na opinię biegłego z zakresu m.in. informatyki śledczej, który analizuje nośniki danych zabezpieczone w toku czynności procesowych
– informuje Daniel Brodowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.










