Gdańska firma wykona dokumentację dla planowanej modernizacji pięciu obiektów zbiorowej ochrony. To pierwszy krok w kierunku poprawy systemu schronów i miejsc ukrycia znajdujących się w Elblągu. Obecnie zapewniają one miejsce tylko dla kilku proc. mieszkańców miasta.
W czerwcu na platformie zakupowej magistratu pojawiło się sześć ogłoszeń dotyczących wykonania ekspertyz oraz dokumentacji projektowo-kosztowej remontu i modernizacji obiektów zbiorowej ochrony przy ulicach: Daszyńskiego 1, Grottgera 71, Godlewskiego 1, Modlińskiej 39, Mącznej 8 oraz Mielczarskiego 45. Oferty złożyło kilka firm, od dwóch do czterech na poszczególne zadania.
Teraz poznaliśmy decyzję miasta, które wykonanie większości dokumentacji powierzyło AMS Pracowni Projektowej z Gdańska. Łącznie ma to kosztować miasto ponad 605 tys. zł brutto. Nie wiemy jeszcze, kto wykona dokumentację dla obiektu przy ul. Godlewskiego.
Celem inwestycji jest przywrócenie obiektom pełnej funkcjonalności, tak aby mogły służyć jako miejsca tymczasowego zakwaterowania w sytuacjach kryzysowych lub podczas klęsk żywiołowych. Jak czytamy w ogłoszeniu, planowane prace mają również zwiększyć bezpieczeństwo, poprawić funkcjonalność oraz dostosować obiekty do wymogów przewidzianych dla ukryć kategorii U-2, określonych w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie warunków technicznych dla budowli ochronnych oraz warunków technicznych ich użytkowania i usytuowania. Z ostatnich danych wynika, że w miejscach ochrony zbiorowej w Elblągu znajduje się miejsce dla ponad 6 tys. osób.










No to o ile procent więcej zostanie hipotetycznie uratowanych mieszkańców? Przy tych ulicach ceny mieszkań powinny wystrzelić w kosmos, przy założeniu, że zdążą dobiec i nie że nie będzie to atomówka, bo tak to lepiej rozdać ludności białe prześcieradła.
Miejsce w schronach znajda przede wszystkim czlonkiwie KO ich rodziny i klakierzy. W nastepnej kolejnosci ukry. Dla Polaków miejsca nie ma i nie bedzie.
ty czubku juz masz swój schron-bez klamek