Za nami trzecia runda Elbląskiej Ligii Kartingowej. W poniedziałek (19.10.) zawodnicy zmierzyli się na Torze Kormoran. Najlepszy okazał się Oskar Markiewicz. – Te zawody były silnie odsadzone – zaznaczył Maciej Marcinkiewicz, organizator.
To była trzecia runda Elbląskiej Ligi Kartingowej. Oprócz tego, że zawodnicy zdobywali punkty w klasyfikacji Ligi, ona również zaliczała się do klasyfikacji Mistrzostw Warmii i Mazur w kartingu halowym, organizowanej przez Polski Związek Motorowy w kategorii Max, Master i Młodzież, więc przyjechali też zawodnicy, którzy rywalizują na torze w Olsztynie
– opowiadał Maciej Marcinkiewicz.
Każdy punkt miał tu znaczenie. - Mamy końcówkę sezonu. Już w grudniu Gala Polskiego Związku Motorowego, gdzie będą przyznawane tytułu najlepszym zawodnikom – przyznał Maciej Marcinkowski.
Właściciel Toru Kormoran przyznał, że podczas zawodów nie brakowało emocji. - Każdy wyścig trwał 16 okrążeń, ale z Joker Lapem. To jest skrócona nitka toru, czyli mamy alternatywną wersję linii toru, z której możemy skorzystać dwa razy podczas wyścigu – opowiadał Maciej Marcinkiewicz.
To spowodowało niezwykłe emocje. Zawodnicy mogli w dowolnym momencie wyprzedzić wszystkich za jednym razem. Każdy mógł to zrobić dwa raz w dowolnym momencie, więc było to bardzo ciekawe, kiedy, kto jaki moment wybierze. Było dużo niewiadomych, dzięki czemu to był emocjonujący wyścig
– zapewniał Maciej Marcinkiewicz.
Podczas zawodów przyznano tylko jedną karę. - Musieliśmy na chwilę wstrzymać wyścig. Jeden z zawodników zbyt późno zdecydował się na zjazd na skrócone okrążenie. Uderzył w zawodniczkę i zrobił mały karambol – mówił Maciej Marcinkiewicz. - Musieliśmy przesunąć go na ostatnie pole na starcie i wznowiliśmy rywalizację.
Ostatecznie pierwsze miejsce wywalczył Oskar Markiewicz. Drugą pozycję zajął Maksymilian Szubstarski, a trzecie – Ala Kapanajko.
Czwarta, a zarazem ostatnia w tym sezonie, runda Elbląskiej Ligii Kartingowej odbędzie się 7 grudnia. - Oprócz Joker Lapów mamy jeszcze zaplanowaną niespodziankę dla zawodników – przyznał Maciej Marcinkiewicz. - Jeszcze bardziej skomplikujemy rywalizację.





























































































