Nie wszystkie szkoły wyznaczyły miejsca schronienia, a procedury reagowania na sytuacje kryzysowe wymagają aktualizacji. Podczas sobotniego (17 października) treningu rodzinnego w Elblągu wojewoda warmińsko-mazurski przyznał, że w kwestii przygotowania na zagrożenia wiele jest jeszcze do zrobienia. – Jesteśmy tak naprawdę gotowi w 50 proc. – powiedział Radosław Król.
Ostatnie akty przemocy w szkołach ponownie zwróciły uwagę na bezpieczeństwo uczniów i przygotowanie placówek oświatowych na sytuacje kryzysowe. W sobotę (17 października) w ponad 1500 punktach w Polsce odbył się Krajowy Trening Rodzinny. Dzieci i dorośli ćwiczyli reagowanie na zagrożenia, poznawali zasady alarmowania i przygotowywali się do działania w sytuacjach kryzysowych. W Elblągu trening zorganizowano przy Szkole Podstawowej nr 12.
Musimy nabyć umiejętności reagowania w sytuacjach kryzysowych. Od tego, jak będziemy potrafili zachować się w szkole, w domu, na ulicy, będzie zależało bezpieczeństwo nas i naszych najbliższych
– mówił wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król podczas briefingu prasowego w Elblągu.
Podkreślił, że ważne jest przygotowanie rodzini i przekazanie wiedzy dzieciom. - Dziecko musi mieć podstawową wiedzę, jakie ma hasło w domu, co robimy, że ja zostanę w domu, czy mam włączyć telewizor, czy czy mam latarkę pod ręką, gdzie jest plecak ewakuacyjny ważne rzeczy w domu. Takie rzeczy podstawowe to trzeba w domu przy stole usiąść i przygotować. Dzisiaj jesteśmy tylko po to tutaj, żeby rodzicom wytłumaczyć, że ta rozmowa z dzieckiem, wspólne komunikaty, co robimy, kiedy nie będziemy mieli z sobą połączenia, czy zostajemy, czy gdzieś idziemy w jakieś miejsce umówione. Jeżeli możemy wyjść z domu, bo to też ważne jest, to te mechanizmy, te systemy reagowania musimy w domu przedyskutować i sobie dokładnie przećwiczyć i przetrenować - mówił Radosław Król.
Sami państwo wiecie, jak w ostatnim czasie źle wpłynęły niesprawdzone informacje z internetu na rodziców, uczniów szkół, jakie zamieszanie się wokół tego zrobiło, a przecież podstawową zasadą odporności to jest słuchanie oficjalnych komunikatów, a nie filmików z różnych mediów społecznościowych. Musimy też być przygotowani na te wszystkie zagrożenia. Cieszę, że taie treningi się odbywają. To nam, jako samorządowcom pomaga w budowaniu odporność wśród mieszkańców
– dodał Michał Missan, prezydent Elbląga.
Dzisiejszy trening to również okazja do pytania czy szkoły w Elblągu i regionie są przygotowane na sytuacje kryzysowe? – To trudne pytanie – przyznał Radosław Król.
Od dwóch lat realizujemy program ochrony ludności, a są kraje, które robią to 80 lat i zdarzają się różne sytuacje. Alarmy i sytuacje kryzysowe pokazały, że jesteśmy tak naprawdę gotowi w 50 proc. Przed nami jeszcze wiele jest zadań edukacyjnych. Niektóre szkoły nie wyznaczyły jeszcze miejsc schronienia, a mają takie miejsca. Czasami są to korytarze bez okien, czasami piwnice. Inne rzeczy to są doraźne miejsca, ale też bardzo ważne. Robimy treningi w samorządach, wspieramy samorządy, ale nie przyjmiemy odpowiedzialności za samorząd
– dodał wojewoda.
Czy wszystkie szkoły w Elblągu wyznaczone miejsca, w których dzieci mogłyby schronić się w razie alarmu? – To jest proces, który trwa. Te tematy będą uszczegóławiane i z pewnością będzie to wszystko zrobione. Natomiast trzeba pamiętać, że przez rzez wiele lat żyliśmy w przeświadczeniu, że jesteśmy bezpieczni z hasłem „nigdy więcej wojny”. Życie zweryfikowało nasze podejście do tych tematów i dzisiaj po prostu musimy nadrobić wiele lat, które zostały stracone, chociażby przez likwidację ochrony ludności i obrony cywilnej – mówił Michał Missan.
Prezydent poinformował, że miasto zakupiło 14 syren alarmowych, których montaż zaplanowano na przyszły rok, że przygotowywanych jest także 10 dokumentacji dotyczących miejsc ukrycia. Natomiast nadal nie wiemy, ile elbląskich szkół ma już wyznaczone miejsca schronienia i przećwiczone procedury.
Warmińsko-mazurska kurator oświaty Jolanta Skrzypczyńska poinformowała jednak, że zwróciła się do dyrektorów szkół w całym województwie o aktualizację procedur na wypadek sytuacji kryzysowych.
Miałam spotkanie online z dyrektorami wszystkich szkół w województwie i takie wydałam zalecenie, żeby do końca października, jeżeli się uda, uaktualnili procedury na różne kryzysowe sytuacje i je przećwiczyli, żeby mnie powiadomili o tym, jak to przebiegło oraz żeby mieli wskazane miejsca, gdzie dzieci będą się chowały, będą się schraniały w razie kryzysowej sytuacji. Będę to przy okazji wizyt w szkole sprawdzała
– mówiła kurator.
Wojewoda zapowiedział natomiast, że jeszcze w tym roku planowane są kolejne szkolenia z udziałem służb, w tym Policji. Ich celem ma być dotarcie do każdej szkoły i przygotowanie placówek na sytuacje kryzysowe. – Chcemy być w tym roku w każdej szkole z dużym, mocnym szkoleniem wspólnie z policją – dodał.
Podczas briefingu poruszono także kwestię informowania rodziców o sytuacjach kryzysowych. – To jest przed nami. Dzisiejszy trening to jest jakby początek tej drogi, uzmysłowienie przede wszystkim i zmobilizowanie do szukania informacji dzisiaj dostępnych, bo mamy informatory, poradniki, mamy kody QR, gdzie możemy bezpośrednio dostać się na stronę internetową i dzisiaj się nauczyć – mówił Radosław Król, pytany o system informowania rodziców.










