Dziś (16.07) w Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu gościliśmy ekipę TVN, która przyjechała, aby przedstawić historię pani Marii, pacjentki, która pod koniec kwietnia trafiła do naszego szpitala z rozległymi obrażeniami głowy, twarzy i szyi po ataku psa.
Pani Maria przez kilka tygodni przebywała na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej oraz Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, a następnie przez około dwa miesiące była leczona w Pododdziale Chirurgii Szczękowo-Twarzowej.
– W pierwszym etapie leczenia nasz zespół skupił się na dokładnym oczyszczeniu ran oraz usunięciu wszystkich martwych tkanek z powłok czaszki – wyjaśnia lek. Izabela Ratnicka, specjalistka chirurgii plastycznej.
Pani Maria straciła ponad 90 procent owłosionej skóry głowy. Lekarze rozpoczęli przygotowania do rekonstrukcji mikrochirurgicznej. Specjaliści wykorzystali do niej płat najczęściej pobierany do odtworzenia skalpu, czyli mięsień najszerszy grzbietu, który z kolei pokryli przeszczepami skóry pobranej z okolicy dwóch ud pacjentki. Wyzwanie było ogromne.
– Dodatkowym problemem był brak odpowiednich naczyń, które umożliwiłyby wykonanie mikrochirurgicznego zespolenia tego płata. Zastosowaliśmy wstawkę z żyły odpromieniowej, co pozwoliło przeprowadzić rekonstrukcję. To świadczy o dużych możliwościach mikrochirurgicznych naszego zespołu. Duże podziękowania kieruję także do lekarzy anestezjologów i neurochirurgów, którzy pomagali w zabiegach oraz pielęgniarek, które wspierały pacjentkę psychicznie – mówi Leszek Wieczorek, specjalista chirurgii szczękowo-twarzowej i koordynator Pododdziału Chirurgii Szczękowo-Twarzowej WSZ w Elblągu.
Pani Maria przeszła w szpitalu łącznie osiem operacji. Po wypisie nadal pozostaje pod opieką naszych specjalistów.
– Pacjentka co około trzy dni zgłasza się do szpitala na zmianę specjalistycznych opatrunków. Podczas każdej wizyty oceniamy proces gojenia, oczyszczamy miejsca po urazie i dobieramy odpowiednie opatrunki. Rany nadal znajdują się w fazie gojenia, jednak wszystkie dotychczas wykonane przeszczepy przyjęły się całkowicie – dodaje lek. dent. rezydent Jakub Kopytek.
Lekarze podkreślają, że pani Maria jest bardzo współpracującą pacjentką. Rekonwalescencję zniosła dobrze, zachowując pogodę ducha i poczucie humoru w trudnym dla niej okresie.
– Zawdzięczam tym lekarzom życie. Zawsze będę o nich mówiła tylko dobrze – mówi pani Maria.
A całą historię Pani Marii oraz drogę do jej zdrowienia z udziałem specjalistów z naszego szpitala będzie można poznać już dziś (16.07) o godz. 19:00, w głównym wydaniu Fakty TVN. Zapraszamy!
Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu
















I wszyscy teraz jesteśmy świadkami ocieplania i poprawiania wizerunku polskiej służby zdrowia, po nagłośnionych przykładowych aferach...
Właściciela zamknąć a psa utylizować.
Znowu jakiś debil z psem bez smyczy i tragedia gotowa.
Takie przypadki pogryzień są spowodowane zerowymi reakcjami policji i straży miejskiej na ostre psy bez kagańca i często też bez smyczy z właścicielem obok . Nie ma kar , a policja nie zna słowa - Profilaktyka .
Szkoda kobietki. Psy powinny być zawsze na smyczy , a w parkach i miejscach publicznych obowiązkowo. Pies do uśpienia, a właściciel do paki i ogromne odszkodowanie . Skończy się lekkomyślność. Ludzie są bez wyobraźni i puszczają psy luzem, bo „on chciał się tyLko przywitać”.
Ludzie powariowali z tymi psami, w Carrefour psy, w restauracjach psy, jak chcą to niech śpią z nimi w jednym łóżku i jedzą z jednej miski, ale w swoim domu. Sanepid powinien zrobić z tym porządek, a policja i straż miejska karać ostro za brak smyczy , kagańca i niesprzątania po swoich pupilkach.