Elbląski szpital miejski jeszcze długo będzie musiał mierzyć się ze skutkami listopadowego pożaru. Przywrócenie do funkcjonowania budynku administracyjnego, który ucierpiał w tym zdarzeniu, będzie kosztowne i czasochłonne. Na jakim etapie jest obecnie?
Przypomnijmy, do pożaru w Szpitalu Miejskim św. Jana Pawła II doszło w nocy 26 listopada ubiegłego roku. Spaleniu uległ dach budynku administracyjnego przy ul. Komeńskiego, który był wówczas remontowany. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, jednak od tamtej pory obiekt jest wyłączony z użytkowania.
Poddasze i pierwsze piętro budynku nie są użytkowane. Cały czas wykorzystywana jest jedynie część kuchenna na parterze. Pracownicy zostali tymczasowo przeniesieni do pomieszczeń w głównym budynku szpitala. Obiekt ucierpiał nie tylko w wyniku samego pożaru, ale również akcji gaśniczej – woda zalała wiele pomieszczeń. Na szczęście większość dokumentacji udało się uratować. Aby przywrócić budynek do użytkowania, konieczny będzie jednak duży remont
– mówi Małgorzata Adamowicz, rzecznik prasowy szpitala.
Na jakim etapie są obecnie prace? Szpital zwrócił się do miasta z wnioskiem o pozwolenie na rozbiórkę i odbudowę spalonego dachu. – To dopiero pierwszy krok. Jeśli chodzi o remont całości, nadal trzymamy się pierwotnego terminu i zakładamy, że uda się go sfinalizować do końca tego roku – dodaje Adamowicz.
Przedstawicielka szpitala nie chce na razie mówić, na ile oszacowano straty spowodowane przez pożar. Jak jednak podkreśla, część kosztów pokryje odszkodowanie. Nadal nie wiadomo również, jaka była przyczyna pożaru – ma to wyjaśnić prowadzone w tej sprawie dochodzenie.

















