Czwartek, 29.02.2024, Imieniny: Lutoslaw, Roman, Teofil
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii OPINIE NADESŁANE

„Niech sobie będą, ale nie rzucają się w oczy”. Granice tolerancji i walka o akceptację (opinia nadesłana)

11.12.2023, 10:00:00 Rozmiar tekstu: A A A
„Niech sobie będą, ale nie rzucają się w oczy”.  Granice tolerancji i walka o akceptację
fot. nadesłane

Pokolenie lat 80-tych i 90-tych, do którego zresztą należę, zawsze uważało się za szczególnie tolerancyjne, oświecone i często wręcz patrzyło z tego względu nieco z góry na pokolenie własnych rodziców czy dziadków. I nagle przyszły lata 20-te XXI wieku, i wszystko się zmieniło – mówi Jakub B. Bączek, mentor, wykładowca i pisarz.

 

 


Kto słyszał za PRL-u o jakichkolwiek odstępstwach od reguły? Pamiętacie, aby na ulicach widać było osoby niepełnosprawne, umysłowo chore albo otwarcie przyznające się do innej niż dominująca w społeczeństwie orientacja seksualna? Te tematy nie istniały nawet w kinie czy książkach. A niechlubne wyjątki były bojkotowane jeszcze zanim zdążyły dotrzeć do szerokiego odbiorcy. Trafiały na nieoficjalne listy książek, filmów i obrazów wyklętych – po prostu sztuki zakazanej. Rzadkością również było spotkanie na ulicy człowieka innej narodowości – o osobach o innym kolorze skóry już nie wspominając. Nic dziwnego zatem, że nasi rodzice i dziadkowie w większości przypadków ciężko znieśli pierwsze „objawy” pojawiających się w naszym kraju zachodnich wartości – lub zachodniego zepsucia, jak lubili je nazywać co bardziej konserwatywni. Boimy się w końcu i bronimy przed tym, co nieznane – i jakkolwiek może być to zjawisko oburzające, jest jednocześnie pod względem ewolucyjnym całkowicie naturalne.

 

 


Za PRL-u osoby niepełnosprawne trzymano w domu, geje brali śluby z nieświadomymi niczego kobietami lub wstępowali w szeregi kleru, aby skutecznie ukryć swoją orientację, a osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne były przez społeczeństwo poddawane ostracyzmowi. Wraz z upadkiem komunizmu zaczęły się intensywne i bardzo dynamiczne przemiany społeczne, które w Polsce były oczywiście pokłosiem zmian wcześniejszych w krajach zachodnich. Z kultu społeczeństwa jako całości nastąpiło przejście do kultu jednostki. Zarówno w sztuce jak i naukach społecznych zaczęły pojawiać się coraz częściej pytania o samotność i indywidualność, prawo do szczęścia i samorealizacji. I były to rozważania, które realnie wpływały na życie społeczne, a nie wyłącznie zapełniały tematykę saloników dyskusyjnych w sferach wyższych.

 


Mi tam oni nie przeszkadzają…

 


Ile razy podczas rodzinnych spotkań czy dyskusji wśród znajomych słyszeliście podobne stwierdzenie? Zawsze ktoś z nas w końcu powie: „Homosie mi właściwie nie przeszkadzają – niech sobie będą, ale niech przestaną się zachowywać tak ostentacyjnie.” Taką „otwartą” postawę jeszcze kilka lat temu nazywaliśmy tolerancyjną. W końcu łaskawie zezwalaliśmy osobom homoseksualnym żyć w społeczeństwie, ale pod warunkiem, że nie będą otwarcie wyrażać siebie. Pasywno-agresywny ton takiej wypowiedzi był natomiast przyjmowany jako szczyt możliwości w obliczu tak trudnej sytuacji jak tolerowanie kogoś o odmiennej orientacji. I byliśmy z siebie w gruncie rzeczy zadowoleni.

 


Do momentu, gdy na arenie pojawiło się Pokolenie Z – dzieci świata zglobalizowanego, dostępnego i przyjaznego Innemu... Obserwując dorastające pokolenie ludzi, dla których bycie INNYM jest standardem i zaakceptowaną od najwcześniejszych lat codziennością, zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nasze własne horyzonty wcale nie były tak szerokie, jak nam się wydawało. Okazało się, że tolerancja nawet nie jest już minimum do osiągniecia, ale wręcz inną formą opresji… – komentuje z przekonaniem Jakub B. Bączek, mentor.

 


Tolerancja, akceptacja, życzliwość

 


Środowiska LGBTQ+ zaczęły kilka lat temu już podnosić temat konieczności stosowania języka inkluzywnego, czyli uwzględniającego emocjonalność i faktyczne znaczenie używanych przez nas słów i zwrotów. Pojawiły się głosy, że słowa, tak samo jak pięść czy ton naszych wypowiedzi, mogą stanowić formę opresji stosowanej na drugim człowieku. I tak zaczęła się dyskusja na temat odpowiedniego doboru słów, formy wypowiedzi, stosowanych przez nas zaimków czy też feminatywów, które wielu z nas traktuje z pobłażaniem – zwłaszcza gdy słyszy się o takich dziwactwach jak: „gościni”, „pilotka” czy „waginet”, a zagraniczne media zmieniają słowo „historia” na „herstoria”.

 


Wówczas to zdano sobie również sprawę z negatywnych konotacji słowa „tolerancja”, które bezsprzecznie zawiera w sobie jakąś formę łaski. Nie ma wątpliwości, że nikt z nas nie chce być po prostu TOLEROWANY. Chcemy być akceptowani, szanowani i traktowani z życzliwością – oceniani za nasze czyny, to co mamy w głowach i w sercach, a nie z perspektywy etykietek takich jak płeć biologiczna czy kulturowa albo nasze choroby, zaburzenia czy problemy. Tolerancja zatem w roku 2023 nie jest już odpowiedzią ani środkiem. Obecnie minimum to już krok dalej od tego, co jeszcze 30 lat temu było szczytem wysiłku – dodaje Jakub B. Bączek.

 


Z każdym kolejnym artykułem, książką, filmem czy upublicznionymi wynikami badań naukowych dociera do nas coraz wyraźniej prawda o wielokulturowym, wielowymiarowym i wieloznaczeniowym świecie. Jak bardzo byśmy z tym nie walczyli, nie damy radę tych zmian pokonać. W efekcie po prostu zostaniemy w tyle i staniemy się swego rodzaju kuriozum – tymi, którzy przestaną być TOLEROWANI przez społeczeństwo, ze względu właśnie na nasz brak – jednak nie tolerancji, ale opartej o szacunek życzliwej akceptacji.

 

 

*Tekst powstał z okazji Dnia Tolerancji obchodzonego na całym świecie 16 listopada.
 


Jakub B. Bączek

Oceń tekst:

Ocen: 6

%16.7 %83.3


Komentarze do artykułu (7)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    +14
    ~ 123
    Poniedziałek, 11.12

    A jak jest teraz z tolerancją dla katolików? Jestem urodzony w latach 50-tych i nie pamiętam prześladowań gejów , osób niepełnosprawnych czy umysłowo chorych. Pamiętam za to że ludzie mieli do siebie więcej miłości i zrozumienia.

  2. 2
    +14
    ~ Kat Na Idiotów
    Poniedziałek, 11.12

    Cytuje "....mówi Jakub B. Bączek, mentor, wykładowca i pisarz...." Pytanie zupełnie poważnie czyj mentor? Gdzie wykładowca i czego? Pisarz....? Chciałbym wiedzieć więcej czytając tekst napisany przez autora.

  3. 3
    +7
    ~ rocznik 76
    Poniedziałek, 11.12

    Niepełnosprawni. Głupie żarty z czyjejś nieporadności intelektualnej czy fizycznej, były zawsze. Są i teraz, ale ludzie dorośli. Uogólniają, pokolenia nie młodsze od Generacji X nie widzą już nic śmiesznego w tym, że ktoś jest niewidomy (ślepy), jąka się, albo ma niepełnosprawność intelektualną. Z Maciusia w wannie też śmiała się młodzież i dzieci. Dorośli byli zażenowani, że to kogoś może bawić. A to było wiele lat temu! Homoseksualizm. Tu wzrost tolerancji na przestrzeni swojego dorosłego życia obserwuję do momentu kiedy zaczęły się "piczkomaryje", lesbijski w stroju zakonnic na Paradzie Równości, itp. Jednocześnie znając kilka osób o innej orientacji, wiem że oni wtedy zdystansowali się do tego całego ruchu. Oczywiście w obu kontekstach można udowadniać, że jest jakiś procent patologii

  4. 4
    --2
    ~ szok
    Poniedziałek, 11.12

    chyba nieźle pan mentor zapłacił za publikację tej opinii, którą, swoją drogą, uważam za słuszną, dlatego szokujące, że pojawia się na łamach info - od pewnego czasu dziennika skrajnie prawicowego, nastawionego na szerzenie propagandy i promowanie postaci szczujących na innych, a może raczej "innych".

  5. 5
    +11
    ~ Dziady, cz.23
    Poniedziałek, 11.12

    Tolerancja to wyrozumiałość . Nie akceptacja wchodzenia kogokolwiek w moją sferę wartości . Każdemu należy się szacunek i poprawne traktowanie zgodnie z kulturą społeczną i osobistą. Jednak każdy ma prawo obrony swoich wartości gdy są one zagrożone, bo komuś "się należy". Każdy ma prawo, nikomu się nie należy. Bądź kim chcesz, ale publikuj to w swoich 4 ścianach, bo na ulicy i w parku wchodzisz w moją przestrzeń i mogę nie chcieć być tolerancyjnym. Trzymaj za rękę kogo chcesz ale bez transparentów i wołania "mnie się należy". Intymność to też jest wartość.

  6. 6
    +8
    ~ Arc
    Poniedziałek, 11.12

    Mentor? Widzę, że info wraca do lewackich swoich korzeni lgbt. Ta dewiacja chce zawsze coraz więcej i więcej i zawsze im mało. Chcieli tolerancji dla swojej choroby, to teraz tolerancja to za mało, mamy ich jeszcze szanować, a potem naśladować, bo jak nie to "sami przestaniemy być tolerowani" - ot i zapowiedź, jak to z nienormalnego zrobią "normalnego", a z normalnego zrobią "nienormalnego". Mam szacunek do gościa co myśli, że jest Napoleonem ale ten gościu nie chce aby wszyscy też tak uważali - a lgbt chcą abyśmy uważali to za normalne. Już daliśmy tym chorym umysłowo dewiantom za wiele i trzeba powiedzieć stanowcze STOP, a nawet zrobić stanowczy krok wstecz, bo wejdą nam całkowicie ze swoimi wynaturzeniami na głowy! Już dzieci od przedszkoli chcą deprawować! POLSKA WOLNA OD LGBT

  7. 7
    +10
    ~ Roman
    Poniedziałek, 11.12

    Autor, niestety, przesadził. Nie pamiętam faktów, by dawniej prześladowano i ukrywano w domach niepełnosprawnych. Wprost przeciwnie: we wszystkich sklepach czy aptekach, niepełnosprawni, szczególnie inwalidzi wojenni, mieli pierwszeństwo w zakupach. Także przy wizytach u lekarza. Wielokrotnie to lekarz przychodził do pacjenta niepełnosprawnego. Odnośnie gejów, czy lesbijek, też nie było problemu większego. Na ogół byli znani w środowisku, a ostracyzmu żadnego nie było. czy tekst swój autor utworzył po rozmowie ze swymi rodzicami, czy dziadkami? Wątpię.

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2024 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.


1.5328299999237