Elbląg zmienił się w lodowisko. Drogi i chodniki pokryte były warstwą lodu, która uniemożliwiała swobodnej poruszanie się. - Jednego dnia doszło do 15 kolizji. To niespotykana sytuacja - stwierdził nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Drogi i chodniki nadal są pokryte warstwą lodu. Opady mżawki i marznącego deszczu były prognozowane przez cały wczorajszy dzień. Policjanci apelowali do kierowców o szczególną ostrożność. Niestety nie udał się uniknąć zdarzeń drogowych.
Doszło wczoraj do 15 kolizji. To dużo. Szczególnie, że do tych kolizji doszło mniej więcej w jednym czasie, tylko w różnych częściach Elbląga i regionu. Trzeba było sprawnie rozdysponować jednostki
– mówił Krzysztof Nowacki.
Skutkiem jednej z kolizji był... autobus komunikacji miejskiej, który zjechał do rowu.
Do zdarzenia doszło przy ul. Fromborskiej, na wysokości ul. Okrężnej. Kierujący osobowym audi nie zapanował nad autem i uderzył w bok autobusu komunikacji miejskiej linii 24. Kierujący audi 45-latek oraz 36-letni kierowca autobusu zostali przewiezieni do szpitala na badania
– opowiadał Krzysztof Nowacki.
Do kolejnej kolizji utrudniającej pozostałym pojazdom poruszanie się po drodze było zdarzenie, do którego doszło między Jegłownikiem a Gronowem Elbląskim. - Ciężarówka nie mogła ruszyć z miejsca i zrobił się zator – wyjaśnia Krzysztof Nowacki.
Na ulicy Mazurskiej oblodzenie drogi również stanowiło duże wyzwanie dla kierowców. - Autobus komunikacji miejskiej zjechał na pobocze. Na szczęście kierowcy udało się zatrzymać pojazd przed rowem, ale ze względu na śliską nawierzchnię utknął na poboczu. Tam również doszło do utrudnień w ruchu – dodał Krzysztof Nowacki.
Pogoda zdaje się być dzisiaj trochę łagodniejsza, ale policjanci nadal apelują o ostrożność.
Marznący deszcz był wczoraj powodem wielu kolizji. Trzeba być czujnym. Apelujemy, aby nie wychodzić z domu, jeśli nie ma takiej potrzeby. Dziś sytuacja może to się powtórzyć, chociaż mamy nadzieje, że już nie na taką skalę
– podkreślił Krzysztof Nowacki.











Czy tylko mi isę wydaje, ale jeszcze kilka lat temu, gdy była gołoledź na miasto od razu wyejżdżały piaskarki. nie było wiekszego problemu na chodnikach. Teraz jakby wszystko jest olewane i udawanie, że niby "służby w akcji". O co tu chodzi? Czyżby prezydent oszczędzal na naszym zdrowiu?
dogorywa ta kraina
Ludzie na chodnikach tańczyli,jak zwykle zima w styczniu zaskoczyła!Syf elbląski! Ale prezydent woli być na studniówkach,a może lepiej zatańczyć na pasażu.
Miasto pod takim zarządzaniem coraz gorzej wygląda. Zima zaniedbane chodniki ,sliskie. Wiosna lato zarosniete nie spr,atniete zielsko i piach. Pytam czy są osoby odpowiadające za to czy bezkrólewie.
~ Coraz gorzej...osoby odpowiedzialne za to siedzą sobie na czerwonego krzyża i piją kawkę.
@~ Zimny jak lód~ tak, oszczędza na twojej wiedzy walki z gołoledzią, czaisz?
@~ chocholi taniec wyspiańskiego~ jesteś , bo jesteś? czy raczej myślisz że jesteś znawcą tego i owego?
@~ Coraz gorzej~ no to żeś sobie ulżył, czy takim wpisem rośnie twoje ego?
może spacerek z prezydentem tak jak w ubiegłym roku w sezonie letnim. Kiedy ?
Lód leży od poprzedniej gołoledzi już dwa tygodnie. Dowaliło go więcej i winni są kierowcy, piesi. Przecież nie służby, nie władze! Oni nigdy! Jak masz wypadek to nie przystosowałeś prędkości. Nie droga była niedostosowana do użytku. Do wszystkich poszkodowanych! Za poślizgnięcie należy się odszkodowanie od służb. To efekt ich zaniedbania. Trzeba sporządzić dokumentację fotograficzną, wynająć prawników. Oni już wiedzą jak z nimi gadać. Jak człowiek idzie przeciwko nim sam to z miejsca odmawiają wypłat kłamiąc, że dopełnili obowiązków bo 90% rezygnuje z roszczeń bojąc się sądów.