18-latek kierujący osobowym autem zderzył się z innymi samochodem. Miał 2,2 promila alkoholu w organizmie. Do zdarzenia doszło 1 stycznia po godz. 7 w miejscowości Łęcze.
18-latek jadąc fordem mondeo, spowodował kolizję z nissanem. Za to został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. zł. Młody mężczyzna, 2,2 promila alkoholu po zdarzeniu, w swoim aucie miał oderwaną półoś i koło a mimo to próbował jeszcze jechać. Policjanci zatrzymali mu elektronicznie prawo jazdy, bo... dokumentu nie zdążył jeszcze odebrać. Co więcej, teraz będzie odpowiadał za kierowanie w stanie nietrzeźwości, gdzie grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna i przepadek pojazdu lub jego równowartości.
Warto o tym pamiętać pijąc alkohol i chcąc później wsiąść za kierownicę. To zdarzenie mogło zakończyć się zupełnie inaczej... tragicznie.
nadkom. Krzysztof Nowacki
oficer prasowy KMP w Elblągu













Dobrze że ten pijany bydlak nikogo nie zabił. Odebranie prawa jazdy to za mała kara wsiądzie bydlak bez prawka i dalej będzie jeździł. Za coś takiego to jakaś ciężka tyra w obozie pracy np do latania dróg szczególnie tych elbląskich gdzie nissan i jego ludzie z zarządu dróg kompletnie sobie nie radzą dziura na dziurze i pozapadane studzienki a jak wyremontowali ten przejazd przez tory na Odrodzenia/Ogólna to po remoncie jest jeszcze gorzej niż przed.
Ja z moim dzieckiem, pomimo odebrania prawa jazdy, jeszcze jakiś czas z nim jeździłam, a kiedy uznałam, że jest gotowe pozwoliłam na samodzielną jazdę. Do wszystkiego trzeba rozwagi i rozumu.