Piątkowo sobotni wieczór i telefon na numer alarmowy od mężczyzny, który twierdzi, że w swojej łazience natknął się na... węża. Wcześniej gdy opuszczał mieszkanie takiego lokatora w nim nie było.
Policjanci pojechali na miejsce i okazało się, że w łazience, naprawdę znajduje się metrowy wąż i to nie taki od prysznica czy pralki tylko żywy wąż zbożowy.
W ostateczności przejął go wezwany lekarz weterynarii. Najprawdopodobniej wąż uciekł hodowcy i przedostał się kanałem wentylacyjnym bądź odpływem do innego mieszkania.
Wąż zbożowy nie jest jadowity i często jest wybierany do hodowli domowej. Naturalnie występuje w południowo-wschodnim USA, od południowego New Jersey na południe po Florida Keys i na zachód po wschodnią Luizjanę.
Skąd dokładnie pochodził wąż znaleziony wczoraj w łazience wieżowca przy ul. Płk. Dąbka, ustalają obecnie policjanci.
nadkom. Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu








