33-letnia Elblążanka urodziła dziecko będąc pod wpływem dopalaczy? Badania wykazały obecność substancji psychoaktywnych zarówno w jej organizmie, jak i u noworodka. Śledczy ustalają, czy kobieta naraziła dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do 5 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło 6 października w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. Kobieta została przyjęta na oddział położniczy i tego samego dnia urodziła dziecko. Przeprowadzone badania wykazały obecność tzw. nowych substancji psychoaktywnych w organizmach matki i noworodka.
U matki oraz u noworodka wykonano badania na obecność środków odurzających - panel toksykologiczny. Przeprowadzone przez szpital badania dały wynik pozytywny i wykazały zarówno w organizmie kobiety, jak i noworodka niedozwolone substancje, tzw. nowe substancje psychoaktywne
– informuje prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Szpital powiadomił o sprawie Komendę Miejską Policji w Elblągu. Dochodzenie wszczęto 9 października, a nadzoruje je Prokuratura Rejonowa w Elblągu. – Bezzwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia podjęte zostały czynności procesowe i są one cały czas kontynuowane – dodaje prokurator Ewa Ziębka.
Śledczy przeszukali pokój szpitalny oraz miejsce zamieszkania kobiety. Zabezpieczyli także dokumentację medyczną i próbki krwi matki oraz dziecka do dalszych badań. Teraz konieczne jest ustalenie rodzaju i stężenia substancji, które znajdowały się w organizmie noworodka.
Po uzyskaniu pełnej dokumentacji medycznej i wyników zarządzonych przez organ procesowy badań toksykologicznych, dotyczących rodzaju i stężenia niedozwolonych substancji w organizmie dziecka, dla dalszego prowadzenia postępowania konieczne będzie uzyskanie opinii biegłego z zakresu medycyny, który na tej podstawie oceni, czy swoim zachowaniem matka naraziła dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czy też spowodowała już takie negatywne skutki dla jego zdrowia
– wyjaśnia rzeczniczka PO w Elblągu.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstwa z art. 160 par. 2 Kodeksu karnego, czyli narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę zobowiązaną do opieki nad nim. Za taki czyn grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura zajmuje się nie tylko wątkiem karnym. Odrębnie zarejestrowano materiały dotyczące sytuacji rodzinnej, by rozważyć podjęcie działań cywilnych w sprawie władzy rodzicielskiej matki. Chodzi o ocenę, czy istnieją podstawy do jej ograniczenia lub pozbawienia kobiety władzy rodzicielskiej nad dzieckiem.
Noworodek przebywa obecnie w szpitalu.










