Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dziś (24 lutego) ostrzeżenia meteorologiczne pierwszego stopnia dla województwa warmińsko-mazurskiego. Alerty dotyczą oblodzenia oraz roztopów. W niektórych częściach Elbląga, jak na przykład na osiedlu Zawada, skutki roztopów widać gołym okiem.
Tak wyjątkowa zima jak w tym roku ostatnim razem miała miejsce 16 lat temu. Gdy pojawiają się duże ilości śniegu i lodu ziemia ma problem z wchłanianie tego, co się roztopiło i możliwe są podtopienia. Na szczęście w Elblągu nie doszło jeszcze do zalań piwnic czy wylania rzeki Kumieli, jednak trzeba zwracać uwagę na to, gdzie się idzie. Bywa, że idąc „utartym szlakiem” trafimy na wielką kałużę czy grząski trawnik.
Nawet idąc chodnikiem narażeni jesteśmy na skutki odwilży. Woda z topniejącego śniegu i lodu spływa wzdłuż krawężników. Spieszący się kierowcy często nie dostrzegają, że stają się autorami rozbryzgów, ku utrapieniu przechodniów.
Apelujemy o ostrożność, czujność i empatię kierowców wobec pieszych.
W części naszego województwa IMiGW wydało ostrzeżenie pierwszego stopnia przed roztopami. Obejmuje ono m.in. powiaty: bartoszycki, braniewski, działdowski, Elbląg i elbląski, iławski, lidzbarski, mrągowski, nidzicki, nowomiejski, Olsztyn i powiat olsztyński, ostródzki, piski oraz szczycieński.
IMiGW ostrzega przed zamarzaniem mokrej nawierzchni dróg i chodników po opadach deszczu, deszczu ze śniegiem oraz mokrego śniegu. W konsekwencji może pojawić się jeszcze śliska warstwa lodu. Ostrzeżenia meteorologiczne pierwszego stopnia dotyczące oblodzenia obejmują powiaty: braniewski, działdowski, Elbląg i elbląski, iławski, nidzicki, nowomiejski oraz ostródzki.
Obowiązywać będzie dziś, od godz. 18:00, do jutra (25.02.), do godz. 09:00. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska oceniono na 80 procent. Temperatura minimalna wyniesie około -1°C, a przy gruncie może spaść do -3°C.































ostrzeżenia to umieją przekazywać, ale do roboty, żeby problem rozwiązać to już brak gospodarza Anioła
~ elblążanin 54; to dlaczego się nie zgłaszasz?
Może dlatego, że on płaci za to żeby mieć zrobione. Kiedy długo czekasz na zamówienie w restauracji, to wbijasz im do kuchni i sam sobie gotujesz? A może idziesz do domu, gotujesz i przynosisz do restauracji?