Czwartek, 9.04.2020, Imieniny: Maria, Marceli, Dymitr
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii INFORMACJE LOKALNE

Przejścia graniczne dla pieszych i rowerzystów nadal pod szlabanami. Otworzyć czy zostawić zamknięte?

22.12.2014, 10:22:17 Rozmiar tekstu: A A A
Przejścia graniczne dla pieszych i rowerzystów nadal pod szlabanami. Otworzyć czy zostawić zamknięte?
Zdjęcie stanowi ilustrację do artykułu (fot. arch. red.)

Czy w naszym kraju powinny zostać otwarte piesze przejścia graniczne? Obecnie poza przejściami w Medyce i Białowieży istnieje zakaz pieszego przekraczania granicy. Główną tego przyczyną jest przeświadczenie o tym, że z pieszych przejść granicznych korzystają tylko drobni przemytnicy. Innymi słowy, nie chcemy otwierać pieszych przejść granicznych, bo w ten sposób tylko zwiększymy skalę przemytu. Już w zeszłym roku portal "Port Europa" rozpoczął kampanię na rzecz otwarcia pieszych przejść granicznych na granicy z Ukrainą, Białorusią i Rosją oraz umożliwienia przekraczania granicy pieszo i rowerem w istniejących przejściach drogowych. Warto przez chwilę zastanowić się nad powyższymi, gdyż w dużej mierze problem dotyczy również naszego okręgu - za miedzą bowiem znajduje się przejście graniczne z Obwodem Kaliningradzkim.

- Walczymy o to, by granicę polsko-ukraińską i polsko-białoruską można było przekraczać pieszo i rowerem nie tylko w dwóch przejściach: w Medyce i Białowieży, jak to ma miejsce obecnie, ale także w pozostałych drogowych przejściach granicznych oraz w nowych przejściach turystycznych np. w Bieszczadach, na Podlasiu czy na Roztoczu - wyjaśnia Jakub Łoginow, jeden z inicjatorów akcji.

W podobny sposób chcą również podróżować do Polski i poznawać Unię Europejską młodzi Ukraińcy i Białorusini, a także Polacy jeżdżący w tamte strony. Niestety, na razie jest to możliwe tylko w dwóch miejscach. A koszta otwarcia pieszych przejść granicznych nie są duże - To szczególnie istotne właśnie teraz, po zwycięstwie Euromajdanu, kiedy Ukraina mimo wojny i trudności chce się integrować z Europą. Naszym moralnym obowiązkiem jest wesprzeć ukraińskich sąsiadów również w ten sposób - poprzez uczynienie naszej granicy przyjaźniejszą dla podróżnych, w tym również otwartą dla pieszych i rowerzystów - dodaje Łoginow.

Przeciwnikami dopuszczenia ruchu pieszego przez granicę byli urzędnicy większości urzędów, decydujących o ruchu granicznym, którzy od wielu lat bojkotowali otwieranie pasów odpraw dla pieszych i rowerzystów argumentując, że otwarcia takich przejść zabrania Unia Europejska. Aktywiści z Port Europa obalają ten mit - Dla przykładu, nikt nie zabraniał ruchu pieszego i rowerowego na dawnej granicy polsko-niemieckiej, polsko-czeskiej, polsko-słowackiej czy słowacko-austriackiej w czasie przed poszerzeniem UE, gdy jeszcze istniały tam kontrole graniczne - wskazuje Jakub Łoginow. -  Takich obostrzeń nie ma także na granicy amerykańsko-kanadyjskiej czy na granicach stanowiących obecnie fragment zewnętrznej granicy UE: chorwacko-serbskiej czy słowacko-ukraińskiej.

Niechęć do otwarcia pieszych przejść granicznych wynikała też z obawy przed przemytnikami; kontrabanda na granicy bowiem kwitnie. Przykładem może być tutaj choćby przejście graniczne z Obwodem Kaliningradzkim. Aktywiści z "Portu Europa" wskazują jednak, iż problemy te wynikają tylko i wyłącznie z pobłażliwości polskich władz wobec przemytników, a osoby skupione wokół organizacji wielokrotnie przesyłały polskim urzędom odpowiedzialnym za ruch graniczny kompleksowe koncepcje rozwiązań, które praktycznie wyeliminowałyby drobny przemyt. Długi czas były one jednak ignorowane.

Diabeł tkwi w szczegółach


Co ciekawe, po roku kampanii informacyjnej, z postulatami aktywistów w pełni zgodziło się polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Co więc stoi na przeszkodzie by podnieść szlabany na granicach? - Diabeł tkwi w szczegółach. Rządowy zespół ds. granicy podjął uchwałę, w której wyraził poparcie wobec otwarcia korytarzy dla odpraw pieszych i rowerzystów w istniejących drogowych przejściach granicznych - mówi Łoginow. - Niestety, MSW nie przewidział na ten cel środków w budżecie, natomiast zgodził się na to, by potrzebne inwestycje zrealizowano ze środków samorządów Województwa Lubelskiego, Podkarpackiego i Podlaskiego.

O tych wszystkich sprawach mało kto jednak wie, gdyż MSW nie informuje opinii publicznej o pracach rządowego zespołu ds. granicy, nie powiadomiono też samorządów o tym, iż mogą one same sfinansować potrzebne inwestycje. Dlatego działania kampanii społecznej "Piesze przejścia graniczne" są nadal potrzebne i aktualne.

Dlatego aktywiści skupieni wokół "Portu Europa" proszą o dalsze wsparcie informacyjne przedsięwzięcia. Działania można wesprzeć na facebooku. Warto przez chwilę zastanowić się nad powyższymi, gdyż w dużej mierze problem dotyczy również naszego okręgu - za miedzą bowiem znajduje się przejście graniczne z Obwodem Kaliningradzkim, który należy do Federacji Rosyjskiej. Co nasi czytelnicy myślą o idei całkowitego otwarcia pieszych przejść granicznych z naszymi sąsiadami?

 

Aleksandra Szymańska

Oceń tekst:

Ocen: 4

%75.0 %25.0


Komentarze do artykułu (0)

Dodaj nowy komentarz

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2020 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.