Wybudowany niemal wiek temu dom bramny przy ul. Fałata potrzebuje pilnego remontu elewacji. Konserwator dał zielone światło dla inwestycji, a wniosek o pozwolenie na prace trafił właśnie do miasta. Do setnych urodzin budynku zostały dwa lata. Czy odzyska do tego czasu dawny blask?
Dom bramny przy ul. Fałata 29-33 (z przejściem nad ul. Pionierską) to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów dawnej zabudowy Elbląga. Wybudowany w 1928 roku obiekt przed wojną pełnił funkcję schroniska młodzieżowego, a dziś znajdują się w nim mieszkania. Zabytek domaga się jednak remontu elewacji, która zaczęła się rozpadać już blisko dekadę temu. Opadający tynk stwarza zagrożenie bezpieczeństwa zarówno mieszkańców, jak i przechodniów. Sprawa nie jest prosta, bo obiekt od 2009 roku jest zabytkiem, co oznacza, że wszystkie prace muszą być uzgadniane z konserwatorem zabytków.
W ubiegłym roku Wspólnota Mieszkaniowa potrzebowała funduszy na wykonanie dokumentacji projektowej remontu elewacji budynku przy ul. Juliana Fałata 29-31/33. Otrzymała na ten cel dotację w wysokości 15 375 zł z miasta. Niedawno wykonano badania konserwatorskie i podjęto decyzję w sprawie technologii, która ma zostać wykorzystana podczas remontu elewacji.
To trwało dosyć długo. Konserwator nie chciał zgodzić się na położenie styropianu, natomiast mieszkańcy nie chcieli zgodzić się na to, żeby były wydatki na remont, a jednocześnie nie było tej funkcji ocieplenia. Też naturalne i zrozumiałe, że chcą mieć mniejsze rachunki za ogrzewanie w momencie, kiedy inwestują
– mówi Karolina Śluz, elbląska radna, która interweniowała w sprawie zabytku.
Ostatecznie udało się znaleźć rozwiązanie, jest nim specjalistyczna farba do elewacji, która dodatkowo ma również docieplać budynek. – Konserwator zapoznał się z tą technologią i ostatecznie przekonał się do niej. Podobnie mieszkańcy – dodaje Karolina Śluz.
Na początku września wspólnota mieszkaniowa wystąpiła do urzędu miasta z wnioskiem o pozwolenie na przeprowadzenie prac. Uzyskanie zgody nie oznacza jednak natychmiastowego startu robót. To dopiero krok formalny otwierający drogę do ubiegania się o fundusze.
Problemem nadal pozostają jednak pieniądze. Remont elewacji wyceniono na 1,7 mln zł. – Jest to kwota, której nie ma mowy, żeby mieszkańcy byli w stanie to ponieść. Dlatego konieczne jest znalezienie środków zewnętrznych – podkreśla Karolina Śluz.
Możliwości pozyskania pieniędzy jest kilka. Wspólnota może ubiegać się o środki z miasta, gdzie dofinansowanie może wynieść do 50 proc. kosztów, a także o fundusze na poziomie wojewódzkim czy ministerialnym. Na razie nie wiadomo, z których programów mieszkańcy będą chcieli skorzystać. – To jest forma konkursu, więc oni nie są w stanie dzisiaj powiedzieć, że będą mieli te pieniądze, że im się uda. Będą pisali projekty. Sam udział nie jest jeszcze gwarancją, że otrzymają to dofinansowanie. Natomiast będą się o to starali – mówi radna.
Warto dodać, że w 2028 roku budynek przy ul. Fałata będzie obchodził 100. rocznicę powstania.
Mam nadzieję, że na rocznicę będzie już w lepszym stanie niż obecnie. Myślę, że wszystkim powinno na tym zależeć. To jeden z bardziej nietypowych, charakterystycznych budynków w Elblągu. Naszą wspólną sprawą jest, aby odzyskał dawny blask. Nie tylko z oczywistych względów bezpieczeństwa, czyli żeby żaden fragment elewacji nie spadł nikomu na głowę, ale też ze względu na to, że to dziedzictwo kulturowe naszego miasta
– dodaje radna.






















