Poniedziałek, 25.01.2021, Imieniny: Tatiana, Pawel, Milosz
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama

Plebiscyt na Najpopularniejszego Aktora Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu

Irena Adamiak - 5%

Krzysztof Bartoszewicz - 5%

Tomasz Czajka - 5%

Leszek Andrzej Czerwińsk - 6%

Anna Gryszkiewicz - 5%

Jacek Gudejko - 6%

Anna Iwasiuta - 6%

Maria Makowska - Franceson - 5%

Marta Masłowska - 5%

Mariusz Michalski - 5%

Tomasz Muszyński - 6%

Lesław Ostaszkiewicz - 5%

Beata Przewłocka - 5%

Jerzy Przewłocki - 5%

Mirosław Siedler - 5%

Teresa Suchodolska - Wojciechowska - 5%

Anna Suchowiecka - 5%

Jolanta Tadla - 6%

Marcin Tomasik - 5%

Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii TEATR

Gudejko: Musiałem przyzwyczaić się do depresji i południowych wiatrów

17.03.2009, 09:20:40 Rozmiar tekstu: A A A
Gudejko: Musiałem przyzwyczaić się do depresji i południowych wiatrów

Jacek Gudejko, rodowity łodzianin jest aktorem z dwudziestoparoletnim doświadczeniem. Na deskach elbląskiego Teatru gra zaledwie od półtora roku, mimo to zdążył się zapisać w pamięci widzów rolami w takich spektaklach jak "Opowieść wigilijna", "Sen nocy letniej" czy "Świętoszek". Kandydat do Aleksandra 2009 opowiada nam o tym, jak wyrzucił rektora z łódzkiej filmówki i jak wygląda jego życie w Elblągu.

W jakie role lubi się Pan wcielać najbardziej?

Wszystkie role lubię. Role są różne. Mniejsze, większe, klasyczne, współczesne...W zawodzie pracuję ponad dwadzieścia lat, także posiadam warsztat. Na początku jest troszeczkę inaczej. Zderzenie z teatrem jest na pewno inne niż to sobie studenci wyobrażają. Aczkolwiek studenci często ocierają się o teatr, bo są zapraszani do współpracy. Jednak jeżeli przychodzi się do zespołu, człowiek, jakby od nowa uczy się tego doświadczenia. W szkole aktorskiej człowiek uczy się co to jest dykcja, ruch, taniec, pantomima, śpiew i tak dalej. Potem te cztery lata studiów procentują. 

Najważniejsza jest praca z reżyserem. Nie chodzi o to, żeby ta rola była duża, a ja zadowolony. To jest spotkanie dwóch ludzi: reżyser i aktor. Jeżeli z tego ma coś się urodzić to właśnie tutaj. Sam warsztat nie pomoże. Trzeba ogarnąć to, co chce zrobić reżyser i później przenieść to poprzez swoją osobowość na scenę.

Czy współczesny Teatr jest skomercjalizowany?

Dzisiejsze czasy są troszkę inne. Wydaje mi się, że ta granica między teatrem, a rzeczywistością się gdzieś teraz zaciera. Ta rzeczywistość jest bliżej aktora. Inaczej było dwadzieścia kilka lat temu, a inaczej jest teraz. Obecnie sztukę robi się w ciągu miesiąca, a kiedyś robiło sie to w dwa czy trzy miesiące. Teraz jest miesiąc czasu i przez ten miesiąc trzeba wszystko zrobić. Ta współczesność wchodzi też do teatru. Wszystko robi się szybciej.

Czy Teatr traci przez to, że wszystko robi się szybciej?

Myślę, że nie. Traci aktor, bo w miesiąc musi zrobić rolę, A nie zawsze ten miesiąc jest adekwatny do tego, co można byłoby zrobić. Tym bardziej, że gdy już się dostaje tę rolę to aktor mniej więcej sobie wymyśla tę postać. Trzeba przełożyć to na scenę, próby, spotkania itp. dekoracje, kostiumy. Gdy się robi to tak szybko, to czasami brakuje nam takiego większego zastanowienia się. Aktor nie ma czasu na to, by krok po kroku odkrywać nowe rzeczy, tak by potem przenieść je scenę. 

Jeżeli jest porozumienie z reżyserem to jest fajnie. Jeżeli tego nie ma to jest gorzej. 

Teraz te sztuki się takie dziwne robią. Naszą rzeczywistość wnosi się do klasycznych rzeczy. Kiedyś były piękne kostiumy, brokaty, peruki, światła. Obecnie ucieka się trochę od tego. 

To znaczy, że Teatr dostosowuje się do gustów mas?

Widza, trzeba kupić w jakiś sposób, zainteresować. Aktor jest dla widza, sztuka jest dla widza. Widz potrzebuje też trochę się utożsamić. Jeżeli jest postać na scenie, to tak jak w kinie. Idziemy i z tymi bohaterami próbujemy się jakoś łączyć. Tak samo jak w teatrze. Mało jest sztuk współczesnych, które dotykają naszej rzeczywistości. 

Czy chodzi Pan do Teatru prywatnie?

Żona jest aktorką, córka kończy szkołę teatralną ....nie mam czasu na Teatr. Teraz tak się dzieje, że wszyscy w Teatrze wpadamy ze sztuki w sztukę. Jeżeli przychodzimy to po to by oglądać kolegów. Ponieważ mam rodzinę w Gdańsku, zdarza mi się coś zobaczyć w tamtejszym Teatrze. Ale to też po dużych bólach, bo ja bardziej szukam odpoczynku od teatru. Ale jeżeli grane są ciekawe rzeczy, to dlaczego nie?

W jaki sposób Pan odpoczywa od Teatru?

Lubię łowić rybki. Preferuję wypoczynek, gdzie mogę się wyciszyć...gdzieś na odludziu. Mam swoje miejsca, gdzie jeżdżę, na przykład nad jezioro pod Płockiem. Zaprzyjaźniłem się tam z gospodarzami. Lubię też jeździć nad morze. Przez kilkanaście lat jeździłem na wakacje do Piasków. I tak mi to pozostało. Piaski podobały mi się ze względu na ciszę. Koleżanka z Teatru mieszka w Jantarze i raz mnie zaprosiła w czerwcu. I rzeczywiście jest bardzo fajnie. Lubię wyjeżdżać przed sezonem, kiedy nie ma tłumu ludzi. Można odpocząć, pochodzić spokojnie po plaży. Nie chodzi o to, żeby się opalać tylko zrelaksować. 

Jaką wartość ma dla Pana rodzina?

Teraz jesteśmy rozdzieleni. Córka jest dorosła, żona pracuje w innym mieście. Jednak rodzina jest dla mnie ostoją. Ale nigdy nie chciałem pracować z żoną. Jesteśmy z jednego roku, w tym samym czasie kończyliśmy szkołę. W 1982 roku, gdy skończyłem szkołę, miałem do wyboru Teatr albo coś innego. Ja akurat byłem przewodniczącym RTTS-u w łódzkiej filmówce. To były specyficzne czasy. Wyrzuciliśmy rektora, a w 1981 roku wyrzuciliśmy dziekanat. Nie pasowali nam Ci ludzie. W związku z tym znalezienie pracy dla mnie było problemem. Nie mogłem znaleźć pracy w Łodzi, bo to środowisko, więc musiałem iść do Kalisza. Żona została w Łodzi. Byliśmy pierwszy rok małżeństwem, a ja zaraz po ślubie musiałem szukać pracy w Kaliszu. To jest 100 kilometrów odległości. 

Jak znalazł się Pan w Elblągu?

To był taki malutki przypadek. Tak się złożyło, że były dwa miejsca wolne. Dyrektor Siedler szukał kogoś w średnim wieku. Pracowaliśmy razem w Łodzi.

Przyjechałem do Mirka, porozmawialiśmy. Z minuty na minutę zostałem zaangażowany. Myślę, że Mirek miał do mnie zaufanie, ja do Mirka też. 

Jak się Panu mieszka w Elblągu? Szczerze.

Szczerze..no, to tak sobie. Mieszkam w mieszkaniu służbowym w bloku, a ja nigdy nie mieszkałem w bloku. A po drugie mieszkam przy ruchliwej ulicy, a z mojego okna mam widok na komin elektrowni. Ciężko mi spać, głowa mnie boli. Ulica jest nie zaciekawa. Ta depresja, która tutaj jest może męczyć. I południowe wiatry, które tutaj są. Do tego trzeba się przyzwyczaić. Zawsze jak przyjadę do Elbląga to muszę się przez tydzień aklimatyzować. Jak mam trochę wolnego, to oczywiście jadę do domu. 

Ale ogólnie miasto jest sympatyczne. Starówka jest odnowiona, tramwaje są też fajne. Nie mam czasu, żeby gdzieś chodzić. To co miałem zobaczyć, to zobaczyłem. A teraz to wygląda tak, że przyjdę z pracy do domu o godzinie 22. Więc co można zrobić? Zjeść kolację, coś poczytać i położyć się spać. Wyspać się i rano na 10.00 do pracy. I tak w kółko. Z jednej strony to jest dobrze, bo nie ma czasu na rozterki. Tu wszyscy pracują intensywnie. Mało jest przerw pomiędzy sztukami. Jak już wspomniałem, z jednej sztuki wpada się w drugą. Stąd jest brak czasu. A jeżeli mam kilka dni wolnego to jadę do Gdańska do rodziny.

Gdyby od Pana zależałaby decyzja, komu przyznać statuetkę Aleksandra 2009 w kategoriach: Rola Kobieca i Rola Męska, kto by tę statuetkę otrzymał?

J
eżeli chodzi o Aleksandra w kategorii Rola Kobieca, miałbym dylemat między Teresą Suchodolską, a Beatą Przewłocką. To młode dziewczyny. Obie stworzyły ciekawe kreacje, Teresa Suchodolska w "Świętoszku" i "Śnie nocy letniej". Natomiast Beata Przewłocka to znakomita "Narkomanka". 

A jeżeli chodzi o mężczyzn to zdecydowałbym się na Tomka Muszyńskiego za rolę Hitlera w "Mein Kampf".

Plebiscyt na Najpopularniejszego Aktora Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu

Irena Adamiak - 5% (głosów: 10)

Krzysztof Bartoszewicz - 5% (głosów: 10)

Tomasz Czajka - 5% (głosów: 10)

Leszek Andrzej Czerwińsk - 6% (głosów: 11)

Anna Gryszkiewicz - 5% (głosów: 10)

Jacek Gudejko - 6% (głosów: 11)

Anna Iwasiuta - 6% (głosów: 11)

Maria Makowska - Franceson - 5% (głosów: 10)

Marta Masłowska - 5% (głosów: 10)

Mariusz Michalski - 5% (głosów: 10)

Tomasz Muszyński - 6% (głosów: 12)

Lesław Ostaszkiewicz - 5% (głosów: 10)

Beata Przewłocka - 5% (głosów: 10)

Jerzy Przewłocki - 5% (głosów: 10)

Mirosław Siedler - 5% (głosów: 10)

Teresa Suchodolska - Wojciechowska - 5% (głosów: 10)

Anna Suchowiecka - 5% (głosów: 10)

Jolanta Tadla - 6% (głosów: 11)

Marcin Tomasik - 5% (głosów: 10)


   Suma głosów: 196

Oceń tekst:

Ocen: 0

%0 %0


Komentarze do artykułu (0)

Dodaj nowy komentarz

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2021 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.


1.469388961792