Elblążanie negatywnie oceniają nowe zasady żywienia, które od września będą obowiązywały w szkołach. 65 proc. uczestników ankiety INFO uważa, że nie pomogą one ograniczyć problemu otyłości wśród dzieci i młodzieży.
Nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia ma wyeliminować ze szkół niezdrową i przetworzoną żywność. Zmiany dotyczą zarówno tego, co dzieci będą mogły kupić w szkolnych sklepikach, jak i dań serwowanych na stołówkach. Mają one pomóc w walce z rosnącą otyłością wśród najmłodszych. Czy taki będzie efekt? O to zapytaliśmy internautów.
Ankieta trwała od 18 do 20 sierpnia, do godz. 9. W głosowaniu wzięły udział 312 osoby.
65 proc. (204 głosy) uważa, że nowe przepisy nie pomogą w ograniczeniu problemu otyłości wśród dzieci. Przeciwnego zdania są 14 proc. respondentów (44 głosy). 20 proc. (61 głosów) wskazało odpowiedź „raczej tak, ale to nie wystarczy”. 1 proc. (3 głosy) nie ma zdania na ten temat.







![Rewolucja na szkolnych stołówkach. Elblążanie nie wierzą w jej skuteczność [wyniki ankiety INFO]](images/artykuly-glowne/d/info.elblag.pl-85428-wyniki-ankiety-o-szkolnym-menu.jpg?v=1787211979)


czy dzisiejsi dziadkowie i babcie w wieku swoich wnuków miała otyłość, nie, bo skakali na skakance, grali w piłkę (np. w zbijaka) jeździli rowerem, a nawet gimnastykowali się na trzepaku, a dziś w ręku telefon i chipsy itp, bardzo mało ruchu, plus zwolnienia z W-F, na pewno w albumach są fotografie z młodości dziadków i babć
Babcie i dziadkowie wyglądają lepiej niż rodzice dzieci ! Taka kultura obżarstwa, na plaży piwo, zapiekanki, fryty , kebaby i tłuste cielska to co się dziwić