– Tu jest non stop kocioł. Parkują na zakazie, gdzie się da, a nam ciężko dojechać do domu. Straż miejska interweniuje prawie codziennie, zakłada blokady, ale to niewiele daje – mówi pani Ewa. Mieszkańcy ul. 3 Maja apelują do kierowców parkujących przed ich blokiem: Przestańcie. Obawiają się jednak, że to dopiero początek ich problemów komunikacyjnych. Nowe może przynieść inwstycja planowana po sąsiedzku, przy al. Tysiąclecia.
Teren przy al. Tysiąclecia od lat pozostaje niezabudowany. Pierwotnie miał tam powstać hotel, jednak inwestycja nie została zrealizowana. Aktualny plan zakłada budowę budynku mieszkalnego z lokalami usługowymi - więcej na ten temat pisaliśmy tutaj. Ta inwestycja budzi jednak niepokój niektórych mieszkańców okolicznych bloków, m.in. przy ul. 3 Maja, obok torów tramwajowych. Ich zdaniem obecny układ drogowy nie jest przygotowany na zwiększony ruch.
Jest tylko jeden wjazd od strony ul. Hetmańskiej (dalej przez ul. Janowską – przyp. red.). Jeśli ten blok powstanie, czy wszyscy będziemy z niego korzystać? To oznacza przynajmniej sto dodatkowych samochodów. To będzie katastrofa, tutaj już teraz są problemy. Kiedyś mówiło się, że dla tej inwestycji ma powstać wjazd od strony placu Grunwaldzkiego, ale nie wiem, czy to nadal jest aktualne
– mówi pani Ewa.
Jak wskazuje kobieta, pierwsze problemy pojawiły się już teraz, jeszcze przed rozpoczęciem właściwej budowy. Wokół działki trwa aktualnie przebudowa sieci, a kierowcy, którzy wcześniej parkowali na znajdującym się tam niezagospodarowanym terenie, zostali pozbawieni tej możliwości. W efekcie auta miały zacząć pojawiać się na chodnikach, w miejscach objętych zakazem zatrzymywania, często blokując mieszkańcom wjazd i wyjazd.
Żeby wjechać za szlaban, pod dom, musimy przeciskać się przez bardzo wąskie gardło. Samochody stoją po obu stronach drogi. Karetka czy straż pożarna tu nie przejedzie. Śmieciarka też ma problem z odbiorem odpadów. Najczęściej parkują tu klienci okolicznych sklepów i punktów usługowych. Straż miejska pojawia się regularnie, ale sytuacja praktycznie się nie zmienia. Tu jest po prostu non stop kocioł
– opowiada mieszkanka.
Dodaje, że interwencje strażników przynoszą jedynie krótkotrwały efekt. Mieszkańcy apelują do kierowców o przestrzeganie zakazu.
– Straż miejska przyjeżdża, zakłada blokady i wystawia mandaty. Chwilę później pojawiają się kolejne samochody. Sąsiadka opowiadała, że gdy strażnik karał jednego kierowcę, obok zatrzymała się następna osoba. To pokazuje skalę profesji. A kiedy ruszy budowa, będzie jeszcze gorzej. Już dziś zdarzają się sytuacje, że kierowcy blokują się nawzajem, bo tu nie ma przejazdu dalej – dojeżdżają do końca, cofają, próbują zawracać i tworzy się zator. To naprawdę nasza codzienność i duży problem. Stąd apel do kierowców – mówi pani Ewa.
Zapytaliśmy Urząd Miejski, jakie rozwiązania drogowe zostaną wprowadzone w związku z planowaną inwestycją oraz czy w okolicy powstaną dodatkowe miejsca parkingowe. Na odpowiedź czekamy. Do tematu wrócimy.





















Kolejna stara raszpla się nudzi. Może idź na ryneczek czy co?
Czy policja może coś zrobić z tym maniakiem . Który robi zdjęcia ludziom i samochodom i możliwe , że i domom. A później lepkie rączki i giną samochody, włamania do domów. A wiadomo może przy okazji robi zdjęcia dzieciom . Przecież dla policji znalezienie go to pestka. Społeczeństwo Elbląga może czuć się zagrożona Osobiście nie życzę sobie, aby ktoś taki robił mi zdjęcia albo samochodowi . Proszę złapać tego miejskiego szeryfa . Ludzie zatrzymują się na zakazie, widocznie mają ważne życiowe potrzeby. Nie ludzie są dla przepisów, tylko przepisy dla ludzi
do VxV - nie dziwię się, że i w rządzie stosują te metody rozumienia prawa tak, jak je rozumieją...
Pozdrowienia od starej raszpli dla przyszllosciowego starego pryka
Teraz na większości osiedli inwigilują robiac foty i wrzucają na grupy, a to kot czy pies się zesr..., a to światło się pali a to dzieci są za głośno itd... cały czas pod obstrzałem komórek! Niedługo dronami będą zaglądać ludziom w okna i wrzucać na grupy ! Wścibskie towarzystwo i uzależnione od zdjęć i komór
Chorzy debile, bo to przecież trzeba być chorym psychicznie aby zajmować się nałogowym dopierdalaniu innym i donosicielstwie (w szkole na takich się mówiło skarżypyta - jak stary to po prostu zwykły kapuś, menda). Niestety rządzący POPiSowo zadbali o to aby tacy chorzy psychicznie debile mogli dopierd..ć innym, bo skłócone społeczeństwo nie powstanie przeciwko władzy, która je dyma od rana do wieczora. Takie chore kapuchy powinno się eliminować. nim stanie sie komuś krzywda. Ps. Co do artykułu, to kocioł się zrobił, bo ludziom zabrali parking, który tam był, więc czym oni się teraz dziwią? I durne gadki, nie parkujcie - powiedziała mądrala co odgrodziła się szlabanem, przez co stoi tam pełno pustego miejsca niezagospodarowanego, gdzie mogłyby się pomieścić auta.
A parkingi stoją puste? Trzeba stawiać piętrowe i podziemne parkingi zamiast osiedli z szlabanami i klitkami po 30m2 bez miejsca parkingowego! Jakoś tak jest, że ten ból dupy do kierowców zawsze mają ludzie za głupi by zrobić prawo jazdy i lewackie s...liny z masą wolnego czasu (bo nie pracują jak normalny człowiek przez pół dnia), które siedzą i debatują między sobą po różnych lokalach jak uprzykrzyć życie normalnemu człowiekowi jeżdżącemu codziennie do innego miasta prywatnym samochodem, wiozącego po drodze dziecko do szkoły, a popołudniu robiącego tym samym samochodem zakupy. W tym też w miejscach przedstawionych na zdjęciach.
W miejscach niedozwolonyh parkują tylko prymitywy społeczne z dziada pradziada.
Teraz donosicielstwo jest w modzie wszędzie nawet w pracy , niejeden pracownik donosi do szefa na innych pracowników,szukając taniego poklasku i uznania , są szefowie mądrzy i na poziomie co nie tolerują takiego prymitywu ale są i tacy co się tym karmią i uwielbiają otaczać się donosicielami i robić z tego użytek , takie dno dna ! Niestety taki poziom ......
Donosiciel czy po prostu kapuś to zwykle niedowartosciowany i zakompleksiony czlowiek , donoozenie na innych to jedyna jego forma ekspresji i przymilania się, bo ani wiedzą ani merytoryką nie dysponuje , kwestia kto takimi typami się otacza i w dodatku slucha ?