POlitycy koalicji w mediach oficjalnie informują, że nauczyciele zarabiają ponad 120 tys. zł rocznie. Chyba nie jest to mało w Elblągu. Nie podoba się to można zmienić zawód.
Jedźcie i protestujące kilka miesięcy. Nie znam po 1989 by polski nauczyciel protestował o lepszą szkołę, dobre i trwałe systemy i programy nauczania, o 15 osobowe klasy, o wyposażenie szkół i klas lekcyjnych, gabinetów. Zawsze, prawie co roku, osoby wykonujące pracę nauczyciela, mamy protest ludzi " z powołaniem" o własną kieszeń, czyli kasę. Zawsze protestują, bo mają mało. Nie znam żadnego protestującego który przed lub po proteście poszedł do innej pracy. Protest stał się rytuałem zamiast, też rytualnej, mszy. Wobec 90 % nauczycieli trudno sobie wyobrazić ich w innej pracy. Może w policji lub innych rolach przemocowych - " ja mówię, i cicho!". Jest źle w oświacie, to idź tam gdzie przyjmą zdeformowaną osobowość.
im wiecznie malo nauczyciele chca zarabiac tyle co dr. kasprzyk z warszawki
POlitycy koalicji w mediach oficjalnie informują, że nauczyciele zarabiają ponad 120 tys. zł rocznie. Chyba nie jest to mało w Elblągu. Nie podoba się to można zmienić zawód.
Jedźcie i protestujące kilka miesięcy. Nie znam po 1989 by polski nauczyciel protestował o lepszą szkołę, dobre i trwałe systemy i programy nauczania, o 15 osobowe klasy, o wyposażenie szkół i klas lekcyjnych, gabinetów. Zawsze, prawie co roku, osoby wykonujące pracę nauczyciela, mamy protest ludzi " z powołaniem" o własną kieszeń, czyli kasę. Zawsze protestują, bo mają mało. Nie znam żadnego protestującego który przed lub po proteście poszedł do innej pracy. Protest stał się rytuałem zamiast, też rytualnej, mszy. Wobec 90 % nauczycieli trudno sobie wyobrazić ich w innej pracy. Może w policji lub innych rolach przemocowych - " ja mówię, i cicho!". Jest źle w oświacie, to idź tam gdzie przyjmą zdeformowaną osobowość.