Remont chodnika od skrzyżowania ul. Okrzei z ul. Daszyńskiego w kierunku ul. Robotniczej to inwestycja, które może zostać zrealizowana w ramach Budżetu Obywatelskiego (okręg nr 3). - Celem zadania jest wykonanie poręczy na schodach i wymiana zniszczonej nawierzchni – stwierdził autor wniosku Krzysztof Mroczkowski.
Wnioskodawca chciał również, aby został wykonany podjazd dla wózków inwalidzkich.
Celem jest poprawa warunków dla osób z ograniczoną mobilnością
– dodał Krzysztof Mroczkowski.
Departament Zarządu Dróg pozytywnie ocenił wniosek w zakresie remontu chodnika oraz wykonania montażu poręczy, a negatywnie w zakresie pochylni dla wózków inwalidzkich.
Wykonanie pochylni dla wózków inwalidzkich mocno utrudniają istniejące sieci uzbrojenia terenu oraz ukształtowanie terenu. Koszt przebudowy sieci jest trudny do oszacowania. Istnieje możliwość alternatywnego przejścia drugą stroną jezdni bez konieczności pokonywania schodów. Wnioskodawca został poinformowany o braku możliwości wykonania podjazdu dla wózków inwalidzkich
– informuje DZD.
Koszt inwestycji został oszacowany na 250 tys. zł.
Głosowanie na wnioski w ramach Budżetu Obywatelskiego 2027 potrwa do 30 września. Głosy można oddawać elektronicznie - przez stronę internetową: www.budzetobywatelski.elblag.eu, a także w sposób tradycyjny, czyli przez papierowe karty do głosowania. Każdy mieszkaniec może zagłosować tylko jeden raz.
























Takich chodników w Elblągu jest tysiące, pamiętają gierka!!! Osiedla zapomniane, jedynie sielanka wygląda bardzo dobrze.
W Budżecie Obywatelskim w ogóle nie powinno być wniosków o remonty zniszczonych ulic. Od tego jest odpowiedni departament miejski i to miasto powinno łatać drogi ze swojego budżetu, a nie z puli przeznaczonej na pomysły mieszkańców. Elbląski BO pilnie wymaga przewietrzenia, bo obecny regulamin promuje patologie. Z jednej strony mamy aferę logopedyczną, czyli jawne dotowanie prywatnego biznesu z publicznej kasy. Z drugiej strony miasto zrobiło sobie z BO „budżet ratunkowy” – szkoły, szpitale i ZKM walczą o kasę na swoje podstawowe obowiązki, spychając na margines pomysły zwykłych mieszkańców. Czas wdrożyć sprawdzone rozwiązania! Wzorem Ełku należy wprowadzić bezwzględny zakaz projektów komercyjnych i generujących pomoc publiczną.
B,O to nie remonty chodników i ulic tylko budowa konkretnych obiektów dla ogółu mieszkancow. Ten kto wydaje pieniadze na te cele powinien odpowiadać karnie. W mieście brakuje wszystkiego dla ogółu mieszkancow a ulice i chodniki to te pieniążki od olsztyna tam idźcie rzadzacy miastem. Po to eas wybrano byscie upominali się od olsztyna jeśli jest Elbląg rownorzednym miastem. Chyba że się boicie prosić o co kolwiek olsztyniakow. To odejdzcie se stanowisk natychmiast a niech ,asiada osoby z ja, jami co niepi,Wola by tak traktowali Elbląg ci z bagien.
Olsztyn nas nie okrada, a powtarzanie tego mitu to po prostu najwygodniejsza wymówka dla problemów w naszym mieście. Mieszkańcy Elbląga uwielbiają narzekać, że stolica województwa zabiera nam pieniądze, ale prawda jest taka, że fundusze z naszych podatków płyną do kasy Elbląga i do Warszawy, a nie do Olsztyna. Olsztyn jako stolica regionu zarządza jedynie środkami unijnymi, o które nasze miasto musi samo skutecznie wnioskować. Ciągłe zwalanie winy na „zły Olsztyn” to ślepy zaułek. Zamiast szukać winnych na zewnątrz i żyć kompleksem mniejszego miasta, musimy zacząć rozliczać własnych urzędników z tego, jak zarządzają Elblągiem. Żadne pieniądze z Olsztyna same nie przyjdą, jeśli na miejscu nie zaczniemy mądrze rządzić.
zadanie własne miasta.budżet obywatelski nie po to został utworzony.
O naiwności! Właśnie po to. Miasto nie wywiązuje się ze swoich obowiązków względem mieszkańców, władza odpowiada, że było w BO, ale zagłosowaliście inaczej. Wszystko nie ich wina. Zabytki w ruinie, wina mieszkańców. Chodniki jak mokry sen ortopedy, wina mieszkańców. Jezdnie jak mokry sen mechanika, wina mieszkańców. Brak parkingów, wina mieszkańców i dobrze wam tak, bo zmotoryzowany obywatel wrogiem ludu 13.XII.!
Śmiech na sali zamiast odrazu robić drogi ulice sciezki rowerowe itd to oni taki stadion robią co taka Olimpia dostaje baty od ludzi co trenują na orliku śmiech na sali po prostu wstyd i nic dziwota że ludzie mówią że Elbląg to dziura zabita dechami.
Elbląg jest dziurą zabitą dechami. Najsmutniejsze, że w 1989 był jak mniejszy brat Gdańska! W 2000 był już biedną dziurą, z której wszyscy pouciekali z powodu likwidacji województwa. Jednak wciąż było stosunkowo dobre ABB, ZM, rujnowany przez towarzyszy przemysł odzieżowy i Wolność słynąca z krówek i śliwek. Dziś jest to dziura zabita dechami, której naprawę blokują leśne dziadki o czerwono-styropianowym rodowodzie.